Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium
- andrzej1955
- Przyjaciel forum

- Posty: 19503
- Na forum od: 27 sty 2011 16:52
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 10
- Podziękowano: 5 razy
Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium
-
Weronika1965
- Bardzo Pomocny Kuracjusz

- Posty: 123
- Na forum od: 09 mar 2013 16:20
Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium
- andrzej1955
- Przyjaciel forum

- Posty: 19503
- Na forum od: 27 sty 2011 16:52
- Oddział NFZ: Łódzki
- Staż sanatoryjny: 10
- Podziękowano: 5 razy
Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium
-
Weronika1965
- Bardzo Pomocny Kuracjusz

- Posty: 123
- Na forum od: 09 mar 2013 16:20
- darek
- Przyjaciel forum

- Posty: 8364
- Na forum od: 16 lut 2012 20:21
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 13 razy
- Podziękowano: 84 razy
Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium
Gorzej niż wróciło by się z ..............
-
Weronika1965
- Bardzo Pomocny Kuracjusz

- Posty: 123
- Na forum od: 09 mar 2013 16:20
Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium
-
Weronika1965
- Bardzo Pomocny Kuracjusz

- Posty: 123
- Na forum od: 09 mar 2013 16:20
-
Weronika1965
- Bardzo Pomocny Kuracjusz

- Posty: 123
- Na forum od: 09 mar 2013 16:20
Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium
Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium
Rano żona żąda wyjaśnień.
- Koło sanatorium było gospodarstwo rolne, a tam w zagrodzie stała piękna klacz o tym imieniu.
Chodziłem ją karmić chlebem.
Pewnie mi się przyśniła - tłumaczy się mąż.
Minęło kilka dni, mąż wraca z pracy i widzi, że na stole leży list w rozerwanej kopercie.
- Od kogo? - pyta się mąż żony.
- Ta klacz do ciebie napisała
- darek
- Przyjaciel forum

- Posty: 8364
- Na forum od: 16 lut 2012 20:21
- Oddział NFZ: Śląski
- Staż sanatoryjny: 0
- Podziękował: 13 razy
- Podziękowano: 84 razy
Re: Mąż lub żona wyjeżdża do sanatorium
Weroniko po Twym Nicku mniemam ,że jakiś "okres " ze swym Partnerem przeszłaś !!Weronika1965 pisze:Rozumiem, że mam sprawdzać odzież pod kątem spożywczym. Nie jakieś tam zapachy, pozostałości po szminkach... to wszystko pikuś.
Zdajesz Zapewne sprawę z kim mieszkasz ,ale na Miły Bóg Sanatorium to eównież poniekąd czas relaksu odpoczymku a ,że Ktoś z Kimś uda się na Tańce ,kawe o niczym nie ŚWIADCZY.
Najlepszym rozwiązaniem jest poprostu zlożyć dokumenty i przeżyć sanatorium oczywiście nie raz bo za pierwszym Razem wszystko bedzie OBCE , ale kilka razy zapewniam Sama będziesz chciała odpocząc i zrelaksować ..się
