Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 20 sty 2014 08:01
Początkująca śpiewaczka operowa pyta męża:
- "Dlaczego ty zawsze wychodzisz na balkon, kiedy śpiewam?"
- "Bo nie chce, żeby sąsiedzi myśleli że cię biję."
- "Czemu tak krzyczałeś w nocy?"
- "Miałem straszny sen. Śniło mi się, że musze się ożenić!"
- "Z kim?"
- "Znów z tobą!!!"
- "Cos ty najlepszego zrobił! - wita żona męża, wracającego z pracy.
"Gosposia złożyła wymówienie, bo podobno ordynarnie nawymyślałeś jej przez telefon..."
- "A to nie byłaś ty?!!!"
Mąż do żony:
- "Kochanie, nie mogę znaleźć herbaty!"
- "Ty beze mnie to z niczym byś sobie nie poradził!
Herbata jest w apteczce, w puszce po kakao, z nalepką "sól"."
- "Dlaczego ty zawsze wychodzisz na balkon, kiedy śpiewam?"
- "Bo nie chce, żeby sąsiedzi myśleli że cię biję."
- "Czemu tak krzyczałeś w nocy?"
- "Miałem straszny sen. Śniło mi się, że musze się ożenić!"
- "Z kim?"
- "Znów z tobą!!!"
- "Cos ty najlepszego zrobił! - wita żona męża, wracającego z pracy.
"Gosposia złożyła wymówienie, bo podobno ordynarnie nawymyślałeś jej przez telefon..."
- "A to nie byłaś ty?!!!"
Mąż do żony:
- "Kochanie, nie mogę znaleźć herbaty!"
- "Ty beze mnie to z niczym byś sobie nie poradził!
Herbata jest w apteczce, w puszce po kakao, z nalepką "sól"."