Strona 162 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 21 sty 2014 08:07
autor: malgorzatas
Dyrektor do sekretarki:
- O czym pani teraz myli, pani Magdo?
- O tym samym co pan, panie dyrektorze.
- Och, świntuszka z pani!

Wchodzi sekretarka do gabinetu szefa.
- Mam dla pana złą wiadomość...
- Ale dlaczego zawsze masz dla mnie złe wiadomości? - żali się szef. - Nie mogłabyś przynajmniej raz powiedzieć mi czegoś dobrego?
- No dobrze. Niech będzie dobra wiadomość - zgadza się sekretarka - Nie jest pan bezpłodny... ;) ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 21 sty 2014 08:44
autor: deremi
Dwie gospodynie stoją przy pralce:
- Jadźka, ale tak między nami... anal już próbowałaś?
- Nieee, zadowolona jestem z Dosi...



Siostra Brygida uczyła w pewnej podstawówce. Któregoś dnia postawiła
dzieciom niebagatelne pytanie....
"kim chciałyby zostać jak dorosną"
Podchodzi do małej dziewczynki i mówi:
- No, kochanie a Ty kim chciałabyś zostać jak dorośniesz?
- Ja to bym chciała być prostytutką.
Siostra zszokowana padła na glazurę. Dzieciaki lekko w szoku
rzuciły się jej na pomoc.
Ocuciły ją, siostra usiadła na krześle, ochłonęła...
Podchodzi do dziewczynki i pyta jeszcze raz:
- Co powiedziałaś? Kim chciałabyś zostać jak dorośniesz?
Dziewczynka odpowiada:
- Prostytutką.
- Dzięki Bogu... a myślałam, że powiedziałaś protestantką.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 21 sty 2014 08:58
autor: malgorzatas
Dwóch podpitych facetów wracało nocą do domu.
Idą, patrzą: pociąg stoi na bocznicy, na końcu ma cysternę.
Podeszli, odkręcili kran, wąchają- spirytus! Opili się jak bąki. Już mieli odchodzić, kiedy jeden z nich
spojrzał na napis na cysternie: "Paliwo rakietowe".
- Oj, niedobrze!
Pomartwili się i poszli dalej. Następnego dnia jednego z nich budzi telefon. Przez trzaski i szum słyszy kumpla:
- Jasiu! Halo, Jasiu! To ty?
- Ja.
- Jasiu, byłeś w toalecie dzisiaj?
- Nie.
- To nie idź! Dzwonię z Tokio! :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 21 sty 2014 09:04
autor: Asik
:kwiat: Ja kocham swoją pracę! :kwiat:

Ja kocham swoją robotę, zarobek kocham też!
Ja kocham je coraz mocniej, czy słońce jest, czy deszcz.
Ja kocham mego szefa, on przecież jest wspaniały.
Kocham też jego szefów - i wszystkich pozostałych.

Ja kocham swoje biuro i jego pochodzenie,
Na urlopowy wyjazd go nigdy nie zamienię.
Kocham biurowych mebli ponury szary kolor
I sterty dokumentów rosnące wciąż na nowo.

Wydajność mojej pracy wzrasta wręcz nadzwyczajnie
I nie znam innych przyczyn, by było mi tak fajnie.
Ja kocham też obecność moich współpracowników,
Pełną złośliwych uwag, uśmiechów, wykrzykników.

Ja kocham mój komputer, kocham jego programy.
Przytulam je do siebie, chociaż nie bez obawy.
Ja kocham każdy program i wszystkie jego pliki
Zwłaszcza jeśli ich praca przynosi mi wyniki.

Szczęśliwy jestem tutaj! Tu źródło mej radości,
Niewolnik swojej Firmy - to pełnia szczęśliwości!
Ja kocham tę robotę. Ja kocham swe zadania.
I kocham tych nudziarzy, co ględzą na zebraniach.

Ja kocham swoją pracę, być może was to nudzi.
I również bardzo kocham przybyłych właśnie ludzi.
Tych dwu przyjaznych ludzi, wcale nie żadnych głupków,
Co w śnieżnobiałym kitlu wywiozło mnie do "czubków".

;) :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 21 sty 2014 10:00
autor: forumowicz
Blondynka dzwoni na komisariat i mówi:
- Panie władzo ukradli mi kierownicę, pedał gazu i hamulec.
Minęło parę minut...
Blondynka znowu dzwoni i mówi:
- Fałszywy alarm usiadłam z tyłu.


:lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 21 sty 2014 10:57
autor: malgorzatas
Pewnego dnia zabralem ze soba mojego dziadka do sklepu w centrum
> >> miasta
> >>
> >> aby kupic mu nowa pare butow.
> >>
> >> Zatrzymalismy sie aby kupic sobie cos szybkiego do przekaszenia.
> >>
> >> Kiedy podchodzilem do stolika gdzie siedzial dziadek,
> >>
> >> zauwazylem jak przyglada sie on nastolatkowi z nastroszonymi
> >>
> >> roznokolorowymi wlosami.
> >>
> >> Moj dziadek przygladal mu sie uwaznie az w koncu mlody chlopak
> >>
> >> bardzo wulgarnie odezwal sie do dziadka:-
> >>
> >> Co ***** stary dziadu, nigdy w zyciu nie zrobiles nic zwariowanego?
> >>
> >> Znajac mojego dziadka szybko polknalem kawalek pizzy
> >>
> >> ktory mialem w ustach aby nie zakrztusic się podczas jego odpowiedzi.
> >>
> >> Nie zawiodlem się.
> >>
> >> Bardzo spokojnie i bez zmruzenia oka odpowiedzial :-
> >>
> >> Tak....raz się tak najebalem, ze wy........em pawia,
> >>
> >> i wlasnie się zastanawiam czy nie jestes przypadkiem moim synem....

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 21 sty 2014 12:56
autor: malgorzatas
-- Temat: ile kosztuje mąż? ile kosztuje żona?


Wraca zona do domu,na drzwiach widzi karteczke - czyta:
Na sprzedaz zona- ostatnio malo uzywana... cena:360zl
-informacja:na miejscu.
Maz zonka robi swojemu mezowi awanture
-Wcale nie dziwi mnie, ze chcesz mnie
 sprzedac, ale dlaczego tak tanio?
Maz:
-juz Ci wyjasniam.
-80kg miesa po 2zl daje 160zl + zlota obraczka 200zl,
 razem daje 360zl.Gra?

Nastepnego dnia maz wraca z pracy i na drzwiach
widzi karteczke napisna przez zone;
Na sprzedaz-Maz - ostatnio malo uzywany...cena-0,67zl.
-informacja na miejscu.
Tym razem awanture robi maz.
To ja Ciebie wycenilem na 360zl,a Ty
 mnie za takie marne grosze chcesz opchnac?
Zona:
-juz Ci wyjasniam.
-dwa jajka po 0,32zl daje 0,64zl. + 10cm. rurki gietkiej za 0,03zl,
 razem daje 0,67zl. Gra?!!! ;) ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 21 sty 2014 13:10
autor: violet58

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 21 sty 2014 13:26
autor: forumowicz
Stara babcia idzie do apteki.
- Chciała bym sobie jeszcze trochę pofiglować z mężem. Znajdzie się coś? - mówi do sprzedawcy.
- Tak, tu ma pani 2 opakowania jedno z czerwonymi tabletkami jest dla pani, a drugie z niebieskimi dla męża. Proszę zażyć po 1 tabletce - mówi sprzedawca.
Babcia ucieszona wraca do domu. Myśli sobie, że 1 tabletka może nie wystarczyć więc wzięła całą garść tabletek. Mężowi dała czerwone, a sama wzięła niebieskie.
Babcie tak usztywniło, że przez miesiąc nie mogła się ruszyć, a mężowi pootwierały się rany z 2 wojny światowej.

:lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 21 sty 2014 13:37
autor: anusia153