Dzień dobry kochani Szaleńcy
Alutka

już na posterunku z kawą
Niedziela, pochmurny dzień ale 21 kresek już jest a ma być 24, i fajnie.
Auta jak nie było tak i nie ma. Już 3 tygodnie mijają a miały być 2, mam tablice, mam ubezpieczenie, stary sprzedany i już przerejestrowany na nowego właściciela, tylko auta nie mam
...ech, szkoda gadać
Ale są i dobre wieści. Moja była lekarka powiedziała mi kiedyś że mój wysoki cukier i ciśnienie to wynik mojej pracy a ściślej trybu w jakim pracowałem, trybu zmianowego. I miała kobieta świętą rację. Od 26 czerwca już nie pracuję, czyli 2 miesiące bez tygodnia a już widzę co się dzieje.
Ciśnienie spada, jak kiedyś miałem 180/100 tak teraz bez tabletek mam 130/84, to samo tyczy się cukru ze 180 na czczo przez 130 do 109 dziś rano a trzeba zaznaczyć że wczoraj troszkę podrinkowałem i nie brałem leków na obniżenie cukru. Ja wiem, jedna jaskółka wiosny nie czyni ale obserwując siebie widzę zmiany. Z lekami na ciśnienie muszę uważać bo po nich nawet 100/ 65 było a ja się bardzo źle czułem.
No dobra to teraz może jakąś kawę i humor...

Zapraszam
Jasiu szepcze tacie na ucho:
– Jak dasz mi dziesięć złotych, to powiem Ci, co mówi mamie pan listonosz jak jesteś w pracy.
Ojciec wyjmuje 10zł i daje synowi.
– I co, Jasiu? Co mówi?
– Mówi: – „Dzień dobry. Poczta dla pani”.
Pani na polskim każe dzieciom opisać, jak wygląda praca dyrektora. Po chwili pyta Jasia:
– A ty czemu nic nie piszesz?
Na to Jasiu odpowiada:
– Czekam na sekretarkę.
Serdecznie Was pozdrawiam kochani

i życzę Wam miłej i słonecznej niedzieli bez upałów
P.S.
Właśnie słonko wyszło
