Witajcie kochani Szaleńcy

Dzień dobry
Psiaku

no tak, każdy idzie na emeryturę jak mu wygodnie. Ja to bym chętnie nadal pracował gdyby nie problemy zdrowotne.
Teraz jak już nie muszę pracować to zdrowie zaczyna się stabilizować a to jest najważniejsze.

Żyję sobie na luzie, nikt i nic mnie nie goni, mam ochotę na drzemkę to idę się zdrzemnąć, wnuków nie mam to nikt mi nie brzęczy - "Dziadku daj kasę"

Same plusy.
Gieniu

podeślij mi swój nr konta, zobaczymy co da się zrobić
Dzień zaczyna się pochmurny i bezwietrzny,jest 13 kresek i tak chyba zostanie.
Dołączę do kawy Gieni

i Was też zapraszam
... i humor jeszcze
Opowieść Zony:
- Przyszedł mąż, pijany, zasnął od razu na podłodze. Rzuciłam mu poduszkę i koc.
W nocy budzą mnie hałasy i joby. Patrzę, a mąż łazi po podłodze na czworaka.
Woła do mnie:
- Zapal światło, bo po ciemku to ja z tego łóżka nigdy nie zlezę!
W autobusie obok dziewczyny z tatuażami stoi babcia i wpatruje się w chińskie znaki na jej szyi.
- No co babciu, w twoich czasach nie było tatuaży? - pyta dziewczę
- Wiesz - odpowiada starsza pani - 30 lat mieszkałam w Azji i nie mogę pojąć, dlaczego masz na szyi napisane "Powtórnie nie zamrażać"
Miłego dnia życzę Wam kochani Szaleńcy
