Strona 18 z 52

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 14 lut 2026 07:45
autor: kruszynka
Sniper :) katar u mężczyzn to poważna choroba :o
Raczej u nas istot pięknych a słabszych ;)
Już wyleczony ta poważna przeplatana choroba ?? :lol:
Moj znajomy ma powiedzenie do chorej żony...już znów
nawlekłaś czegoś do domu ;)
Dziękuję za miłe słowa. Skromna jestem ,no wiesz ;)
Pozdrawiam i zapraszam ,już jeden pan jest :roll:

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 14 lut 2026 09:33
autor: Bibi2
O, o karcioszkach mowa.
Karty to niezbędna rzecz którą biorę do sanatorium , zawsze znajdzie się chętnych do gry .
W 2019 w Krynicy koleżanka nauczała nas gry w kanastę , super , szkoda , że w moim otoczeniu nikt nie umie w nią grać.
Mnie niestety jeszcze trzeba pouczać także nauczycielem nie mogę być ;)
Często na tablicach ogłoszeń są takie anonse "szukamy 4-go do brydża"

Wszystkiego dobrego i zdrowego
pozdrawiam :serce:

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 14 lut 2026 11:05
autor: Zosia
Nic tylko skrzyknąć się na jakiś turnus ;) :lol:

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 14 lut 2026 12:45
autor: Sniper
Sądząc po wpisach w spisie terapii brakuje nurtu terapeutycznego pro społecznego, dla osób lubiących mniejsze grupy znajomych o intelektualnym wydźwięku :shock: cóż, nie każdy ruchowo może chodzić po dancingach
Czyli dodatkowy terapeuta powinien mieć jedno duże pomieszczenie do gier karcianych i szachów i wprowadzać kuracjuszy w tajniki kanasty, szachów czy też warcabów.
Te nudzące się grupy kuracjuszy na ławeczkach w holu lub przed budynkiem mogłyby miło "spędzić czas przy kawie z Asem w rękawie".
Przydałby się taki sanatoryjny animator który poprowadziłby takie zajęcia w miłym towarzystwie dla każdego...., może sanatoria powinny o tym pomyśleć?
Może to w sanatoriach warto byłoby poprowadzić szkolenia uświadamiające na czym polegają różne techniki oszustw np. na wnuczka 8-) , jak sobie poradzić z laptopem i aplikacjami urzędowymi aby nie trzeba wychodzić z domu i stać w kolejkach ?
Warto w sanatoriach wyjaśnić jak np z PFRON można otrzymać dofinansowanie na zakup laptopa lub auta?
Same reklamy informacyjne w TV to za mało, trzeba posłuchać ofiar oszustw, prawnika, urzędników miejskich, informatyka.... :roll:

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 14 lut 2026 18:06
autor: darek
Wspominasz o Animatorach ???
Ja
Pamiętam jeszcze do czasów tego tzw Realnego Socjalizmu -Czasów Okragłego Stołu
Byli Pracownicy ,którzy zajmowali Etat Kaowca
Czyli pracownik Kulturalno Oswiatowy
Który z ramienia Obiektu był takim posrednio zabawiaczen
Dziś Animatorem

Czy taka funkcja się wróci
NIE bo tzw EXEL jest najważniejszy

Wszyscy Zarządcy -Administratorzy Patrzą aby cyfry finansowe pobytu były na plus dla Własciciela Obiektu

To jest Etat
Etat nie zapłacony

I tak dobrze ,że co niektórzy udostępniają miejsce czy tablice z Wycieczkami

Co do Gry w Kanastrę
Pamiętam że pojąłem podstawy podczas chyba 1 czy 2 pobytu
NIGDY na tablicy nie Pojawiła się 3 czy 4 Osoba chętna Grać

Kilka lat temu akurat siedziałem z Panem który usilnie chciał zagrac
ostatecznie zagralismy kilka parti ale we dwóch

Co zaś Tyczy się wspomnianych szkoleń
Dotyczących BEZPIECZEŃSTWA
To za bardzo w to niewierzę

Bo sami wynajmują sale dla Róznych dziwnych Krętaczy
-Garnki
-Kołdry
-Gruszki na wierzbie

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 15 lut 2026 10:30
autor: Bibi2
Nie jeździmy do tych samych kurortów Darku ,
ja kilkakrotnie spotkałam się z ogłoszeniami o poszukiwaniu czwartego do BRYDŻA.
Tzw kaowiec jest już na wymarciu , chociaż są takie "szczątkowe" formy ,
zazwyczaj łączone z obsługą bibliotek.
Ostatnio spotkałam się z taką formą pomocy kuracjuszom w Kujawiaku w Inowrocławiu,
w Krystynie w Busku , w Augustowie,
ale jak wcześniej powiedziałam , to szczątkowa działalność i nie jestem pewna czy w dalszym ciągu praktykowana.
Wszystko zmienia się w szybkim tempie , jak Darek napisał ; koszty, koszty.....

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 15 lut 2026 20:55
autor: Sniper
Jak wspominacie swoje pierwsze sanatorium? Pierwszą kolonię "dorosłych dzieci"?

Pamiętam tuż przed wyjazdem zrobiłem sobie badania, bo w okresowych z pracy coś nie grało.
Pojechałem pełen dobrego nastawienia ale bez konkretnych oczekiwań...
Sanatorium w cudownym parku, smaczne posiłki, mili ludzie, niektórzy po moim kierunku pracy, wybraliśmy nawet parę królewską :evil:
Nie umiałem wtedy jeszcze dobrze tańczyć, bawiłem się dobrze jednak nikt mnie wtedy nie zauroczył, byłem żonaty i nawet nie myślałem o zdjęciu smyczy :lol:
Poznawałem życie innych ludzi, zasady pobytu i karnego wypisu, cieszyłem się z wycieczek i wypicia konspiracyjnego piwa w kawiarence.
Wróciłem wypoczęty, na drugi dzień odebrałem wyniki, potem kolejne tygodnie konsultacji i guz nerki do usunięcia.
Ten horror był ponad 15 lat temu, teraz dla sportu tańczę, chodzę czasami po górach, mam kilka pasji i mimo emerytury nadal pracuję :)
Czasami warto się nie poddawać i pomagać życiu dbając o siebie. Każde kolejne sanatorium to czas wyłącznie dla mnie po którym zawsze czuję się lepiej :serce: , szkoda, że wiele osób o tym zapomina.....

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 15 lut 2026 23:11
autor: Gość
Sniper :kwiat: Ale z Ciebie "prowokator" ;)
Coraz więcej mamy wspólnego.Też po osiągnięciu wieku emerytalnego jeszcze pracowałem aby nie
stracić kontaktu/szczególnie z moimi koleżankami/.Niestety kolejny zawał.Jestem po trzech.
Teraz jestem emerytem na pełen etat.W każdej chwili mogę wrócić ale już nie chcę.Teraz mam czas
na zaplanowanie całego roku pod kątem zwiedzania,wypoczynku.Mam wiele pasji /dziewczyny z muzycznego mówią na to hopel ;) /
na które nadszedł czas.Muzyka,koncerty w plenerze,taniec,jazda rowerem po górach/kilka razy w roku/,spływy kajakowe które organizuję dla dziewczyn,ogniska pod byle jakim pretekstem/muzyka,czerwone półwytrawne i ...koleżanki/Mam czas na swoje osobiste marzenia/w tym roku spełnię swoje marzenie o locie balonem/Nie na uwięzi.To mam za sobą.Ja chcę lecieć w nieznane.Kolejne marzenie .Będę na kocercie Sarah Brighman w Pradze.Jakby to patetycznie nie zabrzmiało bawię się życiem ;)
Pobyt w sanatorium :?: To wszystko zależy od nastawienia.Mam żonę.Nie "luzuję"smyczy.Ja jej nie posiadam. Podczas pobytu w sanatorium mam granice których nie przekroczę.Na wstępie taktownie informuję czego można się po mnie spodziewać.Gwarantuję dobrą zabawę,rozmowę na każdy temat i zwariowane pomysły/w tym jestem naprawdę dobry/I jest to przyjmowane z ulgą, pozytywnie.Pozdrawiam :kwiat:

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 15 lut 2026 23:46
autor: kruszynka
Każdy z innego kawałka cudnej ziemi , wszyscy o tym samym marzą i realizują ,piękne :roll: :D

Re: Sanatoryjne Savoir Vivre

: 16 lut 2026 08:56
autor: Bibi2
Pierwsze sanatorium ?
Krynica - Wojskowy- sierpień - festiwal Kiepury .....,
rydze smażone na Słotwinach (zapomniałam nazwę restauracji), lody- codziennie inny smak ,
a Łysy naprawdę grał na dechach
z wrażenia zapomniałam o wieczorku zapoznawczym :lol:

Miłych wspomnień i towarzystwa takiego o którym się pamięta przez wiele lat :D