Strona 18 z 635

Re: ŚLĄSKI - NFZ kolejka

: 17 kwie 2014 15:55
autor: jacky6
ewasz pisze: W czasie gdy pracowałam jakoś żaden lekarz (choruję od 1980 roku) nie wypisał mi skierowania do sanatorium ani nie zaproponował takowego.

Nie wiedziałam, że można prosić lekarza o skierowanie.
cóż, takiego forum nie było przed laty...
ale Twój post inspiruje mnie do wnioskowania o kolejną ankietę - a w niej tylko dwa pytania:
- czy wniosek o wyjazd do sanatorium był wypisywany ?
a/ z inicjatywy lekarza
b/ na prośbę pacjenta...

ale nie chcę zadawać kolejnego zadania Adminowi...
i od razu odpowiem od siebie ...
- na wniosek pacjenta...

ciekawe ile osób pochwaliłoby swojego opiekuna w kitlu ?

:mrgreen: ... :ugeek:

ŚLĄSKI - NFZ meldunek z licznika...

: 17 kwie 2014 16:15
autor: jacky6
testowe nadawanie...

17.04.2014 ( czasokres 09:00 - 16:00 ) zanotowano ubytek 144 "numerów"...

:mrgreen: ... :ugeek:

PS - prowadzę codzienne notatki od dłuższego czasu - ale dopiero od dzisiaj zaczynam upubliczniać ...

Re: ŚLĄSKI - NFZ kolejka

: 17 kwie 2014 16:56
autor: ewasz
Jeśli o mnie chodzi to pierwsze skierowanie do sanatorium lekarz sam mi wypisał podczas leczenia szpitalnego, który również był wysłany przez szpital.
Był to wniosek na leczenie sanatoryjne w oddziale szpitalnym.
Lekarz ów jest również moim lekarzem w przychodni i po upływie 8 miesięcy od powrotu z sanatorium wystawił z własnej inicjatywy następny wniosek do sanatorium z tym, że już jako kuracjusza sanatoryjnego.
Widział bowiem, że moje zdrowie uległo znaczącej poprawie. Żałował też, że tak długo trzeba czekać na ponowny wyjazd.
Pozdrawiam :kwiat:

Re: ŚLĄSKI - NFZ kolejka

: 17 kwie 2014 19:02
autor: stokrotka
U mnie sytuacja jest nieco inna.Po 30 latach pracy (mogłam sama wcześniej zapytać,ale pracę stawiałam zawsze ponad wszystko bez zbędnych L4 i rozczulania się nad sobą)) nasiliły się znacząco dolegliwości związane bezpośrednio z wykonywanym zawodem.Lekarz zaproponował sanatorium ,żebym mogła funkcjonować do emerytury.To wreszcie skorzystałam i po 2.5 roku wyjechałam.Teraz żałuję że tak późno zaczęłam rehabilitację , dlatego tak mnie "poruszył "problem "odczekania" 12 msc. od powrotu :o do ponownego złożenia wniosku.
Wiem ,że sama tu nic nie poradzę. Jak widzę temat "dyskryminacji" Ślązaków ws. możliwości składania wniosków bez odczekania roku od powrotu itd. nie zainteresował za bardzo przyszłych kuracjuszy. :(
Pozdrawiam i życzę spokojnych świąt :0

Re: ŚLĄSKI - NFZ kolejka

: 17 kwie 2014 20:36
autor: ewasz
Tak właśnie jest, że wszyscy narzekają ale nikt nie chce się wychylić. Wolą psioczyć po kątach.
Pozdrawiam świątecznie :kwiat:

Re: ŚLĄSKI - NFZ kolejka

: 17 kwie 2014 21:08
autor: darek
ewasz pisze:W czasie gdy pracowałam jakoś żaden lekarz (choruję od 1980 roku) nie wypisał mi skierowania do sanatorium ani nie zaproponował takowego.
Leczenie (wielokrotne pobyty w szpitalach również) jak i rehabilitację miałam stacjonarną.
Nie wiedziałam, że można prosić lekarza o skierowanie. Szkoda, bo pewnie moje zdrowie teraz byłoby w lepszym stanie i nie musiałabym zajmować miejsca w sanatorium ludziom w wieku produkcyjnym.
No cóż mleko już się rozlało.
Pozdrawiam :kwiat:
..rozpocząłem chorobę w 1986 roku lekarz -Specjalista SAM zaproponował wyjazd czy tez leczenie sanatoryjne w roku 1988 roku
Dodatkowo pracowałem w hutnictwie i OBLIGATORYJNIE raz w roku musiałem jechać do Sanatorium na ..TURNUS REHABILITACYJNY ( praca w szczególnych warunkach ) stąd do roku 1994 miałem zaliczonych prawie 10 ..wyjazdów
Wystarczyło poprosić Lekarza i przez ..Ówczesne i poprzez związki dostawało się ..wyjazd ..24 dniowy z ..opłaconym biletem tam i z powrotem ..jedynie należało zabrać kartkę na 1 kg ..mięsa

Re: ŚLĄSKI - NFZ kolejka

: 17 kwie 2014 21:46
autor: yona
Ja też jeździłam i w latach 80 i 1999 a internetu nie miałam :( .

jacky6- podejrzewasz mnie o stereotypy :oops: . Sorrki, ale dla mnie stereotypy to przypisywanie złych intencji władzy, lekarzom, urzędnikom, nacji narodowościowej, zawodowej itp, itd. Są kuracjusze : emeryci, renciści i pracujący, bardzo schorowani ale i tacy... ;) mniej może chorzy. Samotni i w związkach. Są imprezowicze ale i tacy co dobrej bazy zabiegowej szukają. Nie można wrzucać wszystkich do jednego worka czyli uogólniać. Nie wmawiajmy sobie, że bez sanatorium te nasze zdrowie takie kiepskie, bo o zdrowie trzeba dbać cały rok. Trzeba korzystać z zabiegów również dostępnych na miejscu w przychodni , czasami coś dokupić.
Pewne sprawy tu poruszane próbuję wyjaśnić i rozważyć swoim doświadczeniem i przykładem mi znanym. Nikogo nie chciałam szufladkować stereotypami, nie to było moją intencją, Jeżeli ktoś poczuł się "zaszufladkowany" ;) to przepraszam

Re: ŚLĄSKI - NFZ kolejka

: 17 kwie 2014 22:57
autor: ewasz
Witaj Darku :kwiat:
Zgadza się, ludzie jeździli i korzystali z dobrodziejstwa sanatorium. W moim poście opisałam tak jak było i widać jasno, że byłam w tym temacie niedoinformowana.
Nie wiedziałam, że pacjent może poprosić o wypisanie wniosku. Żeby była jasność nie oskarżam absolutnie nikogo w tym względzie.
Teraz modne jest powiedzenie: "nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności" co po trosze można chyba podciągnąć pod mój przypadek. Wniosek nasuwa się sam.
Pozdrawiam świątecznie :kwiat:

ŚLĄSKI - NFZ kolejka ( bahna ) bez końca ...

: 17 kwie 2014 23:57
autor: jacky6
yona pisze:
jacky6- podejrzewasz mnie o stereotypy :oops: . Sorrki, ale dla mnie stereotypy to przypisywanie złych intencji ...
..
Pewne sprawy tu poruszane próbuję wyjaśnić i rozważyć swoim doświadczeniem i przykładem mi znanym. Nikogo nie chciałam szufladkować stereotypami, nie to było moją intencją,
Jeżeli ktoś poczuł się "zaszufladkowany" ;) to przepraszam
akurat tak się złożyło, że tamten post okazał się pewnego rodzaju zbitką pojęciową, godną dyskusji...
i cieszy mnie chęć podjęcia dyskusji ...
a ponieważ jeszcze tyle mamy do ostania w kolejce ...
więc nie musimy się poganiać...

:kwiat:

:mrgreen: ... :ugeek:

Re: ŚLĄSKI - NFZ kolejka

: 18 kwie 2014 08:50
autor: forumowicz
ewasz pisze:Tak właśnie jest, że wszyscy narzekają ale nikt nie chce się wychylić. Wolą psioczyć po kątach.
Pozdrawiam świątecznie :kwiat:
W jednym z wcześniejszych postów opisałam swoją batalię o wcześniejsze złożenie wniosku niż po 12 miesiącach...lekarka sama zalecała taki wyjazd... http://www.forum.nasze-sanatorium.pl/vi ... 9&start=60 .Więc wynika że się wychyliłam , ale z tego wychylania się wyszło tylko tyle że po przerzucaniu się pisemkami pomiędzy mną i NFZ wniosek został przyjęty .Ja zmieściłam się w tych nieszczęsnych 12 miesiącach od wyjazdu, skorzystał jedynie mąż bo przyjęto mu wniosek o 2 miesiące wcześniej .Ostatnio wyjeżdżaliśmy osobno , teraz złożyliśmy wniosek razem .W numerze skierowania mamy różnicę o dwa oczka.Nigdy nie starałam się o tzw.zwroty....zawsze wyjeżdżałam po odstaniu pełnej kolejki.Tym razem spróbujemy po weryfikacji dzwonić o taki wyjazd . Jestem jednak pełna obaw czy w tym czasie nie wymyślą znowu coś i zwrotów nie będzie :( A może dobrym rozwiązaniem było by zameldować się w innym województwie :roll: :roll: To tylko taki żarcik ;) ....a może desperacja :lol: :lol: Na pewno dodatkowo była by korzyść wyrwać się z tego ;) zdrowego powietrza jakie jest na Śląsku :lol: :lol: