Otóż Gieniu, nie tylko mam takie spotkania z ludźmi, których znam. Tych tzw. w ciemno też nie omijam, jestem otwarta i pozytywnie nastawiona i nie trafiłam by były jakiekolwiek niesnaski. Może jestem pod tym względem szczęściarą...
Pozdrawiam



Ale również nie znaczy, że nie są... z pominięciem gorsi.Czy to jednak znaczy, że inni, którzy nie chcą mieć tego typu doznań, są gorsi, zakompleksieni, czegoś się wstydzą?

Co nie znaczy, że mamy im to wytykać na Forum, bo jest to tak samo nieprzyjemne, jak pisanie, że czyjś post jest durny. Niech psycholodzy takim ludziom pomogą pracować nad sobą, jeśli oni tak zdecydują.Ale również nie znaczy, że nie są... z pominięciem gorsi.


