Strona 171 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 30 sty 2014 21:33
autor: forumowicz
Może komuś się przyda :)


Postanowienie 1
2011: Będę lepszym mężem dla mojej Mary.
2012: Nie rozwiodę się z moją Mary.
2013: Postaram się odzyskać moją Mary.
2014: Będę lepszym mężem dla Wandy.

Postanowienie 2
2011: Będę co niedzielę chodził do kościoła.
2012: Będę chodził do kościoła tak często, jak będę mógł.
2013: Codziennie poświęcę parę minut na modlitwę I medytację w domu.
2014: Co wieczór pooglądam TV Trwam.

Postanowienie 3
2011: Nie pozwolę, by szef rozstawiał mnie po kątach.
2012: Nie pozwolę by mój sadystyczny szef doprowadził mnie do myśli samobójczych.
2013: Będę twardy i nie dam mojemu szefowi szydzić ze mnie przy współpracownikach.
2014: Opowiem o szefie mojemu psychiatrze.

Postanowienie 4
2011: Przeczytam w tym roku 20 wartościowych książek.
2012: Przeczytam w tym roku 10 wartościowych książek.
2013: Przeczytam w tym roku 5 książek.
2014: Dokończę krzyżówkę.

Postanowienie 5
2011: Nie będę się przejmował, jak Zenek i Antek będą się śmiali z mojej łysiny.
2012: Nie będę się przejmował, jak Zenek i Antek będą się śmiali z mojego tupeciku.
2013: Nie będę się przejmował, jak Zenek i Antek będą się śmiali z mojego gorsetu.
2014: Nie będę więcej rozmawiał z Zenkiem i Antkiem.

Postanowienie 6
2011: Postaram się schudnąć do 80 kg.
2012: Postaram się schudnąć do 90 kg.
2013: Postaram się zejść z wagą do setki.
2014: Stworzę realistyczne podejście do kwestii mojej wagi.

Postanowienie 7
2011: Nie będę pił przed 17.00
2012: Nie tknę butelki przed południem.
2013: Nie zostanę alkoholikiem.
2014: Przestanę się spóźniać na spotkania AA.

Postanowienie 8
2011: Przestanę wydawać pieniądze bez opamiętania.
2012: Spłacę pożyczkę jak najszybciej.
2013: Spłacę pożyczki jak najszybciej.
2014: Wyjdę z długów do końca roku.

Postanowienie 9
2011: Pójdę w tym roku na okresowe badanie do dentysty.
2012: Zrobię sobie wypełnienia.
2013: Pójdę na leczenie kanałowe.
2014: Będę używał lepszego kleju do protez.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 31 sty 2014 07:24
autor: deremi
Wczorajszy żart- pełna wersja :oops:

Pewnego dnia bardzo zapracowana sowa postanowiła nic nie robić zarówno
całe noce jak i dnie.
Była po prostu przepracowana.
Pomyślała sobie, że będzie się opierdalać.
Siadła zatem zmęczona na gałęzi drzewa, jedno skrzydło założyła sobie za
głowę i odpoczywa wymachując jedną nóżką.
Nagle biegnie sobie ścieżynś zając:
- Co robisz sowa?
- Nic. Opierdalam się.
- A to tak można?
- A nie widać?
- To ja też będę się opierdalać!
Położył się zajączek pod drzewem. Podłożył sobie jedną łapkę pod głowę i
wymachuje nóżką.
Przebiega drugi zając.
- Co robisz zając?
- Opierdalam się.
- A to tak można?
- A nie widać?
-No widzę, widzę! To ja też będę się opierdalać!
Położył się zajączek koło pierwszego zajączka. Leniuchuje. Podłożył
sobie jedną łapkę pod głowę i macha nóżką w powietrzu.
Nagle zza drzewa wychodzi wilk.
Zjadł jednego zająca, zjadł drugiego zająca, oblizał się. Spojrzał do
góry i pyta sowę:
- Hej sowa, Co robisz?
- Opierdalam się!
- A te dwa zające też się opierdalały?
- Tak. A jakże.
Wilk chwile pomyąlał i do sowy:
- No widzisz sowa, tylko Ci u góry mogą się opierdalać!

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 31 sty 2014 07:26
autor: deremi
Rozmawia dwóch Ukraińców:
- Wiesz jak w Polsce mają [cenzura]? Wstajesz rano. [cenzura] śniadanie... Potem sex, sex, sex do południa... Potem [cenzura] obiad.... Potem sex, sex, sex do wieczora... Potem [cenzura] kolacja.... Potem sex, sex, sex, a potem idziesz spać....
- A byłeś tam? - pyta drugi.
- Nie, siostra była...


Ida dwa skunksy przez las, kopia szyszki, łypią na wszystkich
spode łba, od czasu do czasu przewracają jakiś paśnik.
Zajączek - widząc ich - spluwa na ziemie i cedzi przez zęby:
- Ku*wa!!! Jak nie niedźwiedź, to ja zrobię porządek z tymi dresami!

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 31 sty 2014 07:28
autor: malgorzatas
Niedaleko małej parafii, zbudowanej przy drodze, stoją rabin i ksiądz.
Piszą na tablicy wielkimi literami:
"KONIEC JEST BLISKI, ZAWRÓĆ NIM BĘDZIE ZA PÓŹNO!!"
W chwili, gdy piszą ostatnią literę, zatrzymuje się samochód.
Wychodzi kierowca i krzyczy:
- Zostawcie nas w spokoju. Wy religijni fanatycy!!
Wsiada z powrotem do samochodu. Odjeżdża.
Po chwili słychać wielki huk i trzask...
Duchowni patrzą na siebie i ksiądz mówi:
- Eeee... może po prostu napisać "Most jest zniszczony!!". Co?? ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 31 sty 2014 08:14
autor: malgorzatas
Rozmawiają dwaj bankowcy:
-Wiesz przez ten kryzys,to nie mogę spać,wiercę się całą noc,ale z nerwów nie daję rady zasnąć.
- A ja śpię jak niemowlę.
-No co ty,naprawdę ?Jak to ,jak niemowlę ?
-No po prostu,całą noc ryczę,a nad ranem robię w gacie ...

SkARŻY SIĘ BANKIER:
-TEN KRYZYS JEST GORSZY NIŻ ROZWÓD!
STRACIŁEM POŁOWĘ MAJĄTKU I NADAL MAM ŻONĘ !! ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 31 sty 2014 08:26
autor: Sloneczko
Szef krzyczy na pracownika:
- Spać to pan może u siebie w domu, a nie w firmie!
- Dzięki szefie, już się zbieram.
:D

- Szefie nie moge dziś przyjść do pracy...
- Czemu?
- Mam jaskrę analną?
- A co to, jak się objawia?
- Po prostu, nie widzę żebym mógł swoją d*ę dziś przytoczyć do pracy! :D

Kierownik do pracownika:
- Panie, pan wszystko robi powoli, powoli pan myśli, powoli pisze, powoli mówi, powoli się porusza! Czy jest coś, co robi pan szybko?
- Tak, szybko się męczę... :D

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 31 sty 2014 08:41
autor: dziunia60
Czym się różni policjant od księdza?
:?: :?: :?:

- Ksiądz mówi: Pan z wami, a policjant: Pan z nami.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 31 sty 2014 08:42
autor: dziunia60
Dyplomata -to ktoś, kto potrafi powiedzieć spierdalaj w taki sposób, że poczujesz podniecenie w związku ze zbliżającą się wyprawą. :lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 31 sty 2014 09:00
autor: malgorzatas
Przed egzaminem profesor informuje:
- Odpowiedzi zaznaczajcie ptaszkiem.
Głos z sali:- A długopisem można? :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 31 sty 2014 09:23
autor: dziunia60
Dialog przed sklepem:
- Zdzichu, to ile w końcu bierzemy? Jedną czy dwie? :?:
- Eee, dwie to będzie za dużo, jedną chyba.
- A jak zabraknie? :?:
- No dobra Jasiu, weźmy dwie.
- Dzień dobry. Prosimy skrzynkę wódki i dwie oranżady. :lol: :lol: :lol: