A co Ty Ysolku nie dosypiasz ? wstyd , żeby emeryt tak wcześnie wstawał

... no bo Martinka , kobieta pracująca , to sie rozumie
Witam z pogodnej , słonecznej , małopolski

Dołączam do kawki
Nie oglądam TV , staram sią nie czytać o tragedii przy zachodniej granicy , bo to nie na moje nerwy ... tragedia ... żal mi tych ludzi
W sobotę byłam na smutnej uroczystości , a jutro już kolejna

wydawałoby się , że śmierć to śmierć , zawsze taka sama , jednak w sobotę pochowaliśmy starszego pana , miał 91 lat , a jutro pogrzeb siostry mojego szwagra , która miała 52 lata i troje dzieci , jeszcze nieusamodzielnionych , a Jej mąż zmarł kilka lat temu .
Nie lubię takich pogrzebów .... no ale trzeba iść Ją pożegnać , tym bardziej , że dobrze się znałyśmy i lubiłyśmy .
Koniec ze smutnymi wiadomościami .
Kto z Szalonych najwcześniej wyjeżdża do wód ? chyba Marzenka i Atinka
Kto potem ? kto oczekuje ?
Pogodnego dnia Wszystkim
....
Jasiu poszedł z babcią do kościoła i babcia mówi (modli się):
- Moja wina , moja wina , moja bardzo wielka wina.
A Jasiu:
- Babci wina , babci wina , babci bardzo wielka wina.
Dwie zakonnice jadą samochodem. Zabrakło im benzyny. Jedna z sióstr postanowiła iść na stację benzynową i wzięła ze sobą jedyne naczynie, jakie było dostępne - nocnik. Wróciła i z tego nocnika wlewa benzynę do baku. Obok samochodem przejeżdżają dwaj księża. Jeden mówi do drugiego:
- Siła ich wiary rzuca mnie na kolana..
