Strona 173 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 31 sty 2014 21:52
autor: Iron
Ksiądz udał się do dermatologa. Lekarz go zbadał i stawia diagnozę:
- Proszę księdza, jakby to powiedzieć złapał ksiądz chorobę weneryczną.
Ksiądz poczerwieniał:
- No tak, trzy tygodnie temu jakaś młoda wczasowiczka kąpała się w stawie, po którym pływały moje kaczki. Ostatnio moja gosposia upiekła mi jedną i pewnie stąd to się wzięło.
- Zapewne - przytakuje lekarz.
- Ale następnym razem radziłbym jednak na widelec zakładać prezerwatywę... :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 31 sty 2014 21:52
autor: margot
Eeee tam jogurt taki wychudzony ;) :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 31 sty 2014 21:54
autor: anusia153
Jurek a Ty już po kuracji , czy w trakcie ?

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 31 sty 2014 22:00
autor: Iron
Już po kuracji,jestem w domu ,wreszcie mam czas na dowcipy ,bo w Lądku ciągle zabiegi.Pozdrawiam pięknie :kwiat: ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 31 sty 2014 22:46
autor: Iron
Do lekarza przychodzi kobieta. W poczekalni zastaje mężczyznę.
- Czy pan jest ostatni? - Zagaduje.
- Nie proszę pani, taki ostatni to ja nie jestem! Widziałem gorszych!
- Ale czeka pan w kolejce?
- Nie, proszę pani, w poczekalni....
- Pytam, czy stoi pan na końcu.
- Skąd pani to przyszło do głowy? Stoję na nogach!
- Cham! - Woła zdenerwowana kobieta. - Niech mnie pan w d... pocałuje!
- Proszę pani... - Wzdycha mężczyzna. Ja tu przyszedłem po receptę dla żony, a nie żeby się z panią pieścić... :lol: ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 01 lut 2014 07:04
autor: deremi
- Wreszcie w sercu Haliny zająłem miejsce naszego psa!
- Helmut, jak to się stało?
- Pies już nie je tego, co ugotuje żona. A ja tak!

Dwóch gości siedzi w knajpie i filozofuje:
- Bo widzisz Heniu... Wszyssstkho zaleszy od konspektu czassoweho w jakim na to patszszymy...
- A z czeho wnosisz Roman?
- Fidzisz tę gohrącą laskę za barem?
- Nooo...
- Wyobraś shobie sze sa pahrę lat zamieni się w sfykhłą obleśną starą babę za ladą...


Przychodzi gliniarz z drogówki do spowiedzi:
- Jestem bardzo chciwy. Nawet koledzy uważają, że przeginam.
- To ciężki grzech, oj, ciężki... Za pokutę, jak wyjdziesz z cerkwi, dasz 10.000 rubli pierwszej napotkanej osobie.
- Jak to? Oddać 10 tysięcy pierwszemu lepszemu?!
- Synu mój, jeżeli chcesz wstąpić na drogę poprawy, powinieneś właśnie od tego zacząć...
Gliniarz wychodzi z cerkwi, rozgląda się - nikogo nie widzi. Idzie więc, nagle widzi zarąbistą lasencję w krótkiej spódniczce i takiejż bluzeczce. Podchodzi do niej i daje te ruble:
- Proszę...
- No chyba ocipiałeś! Powinno być 20.000!
- Czemu tyle? Batiuszka mówił, że 10.000...
- Ale batiuszka to stały klient!

Re: Lądek Zdrój "Jubilat" 2014 01 08

: 01 lut 2014 20:14
autor: Iron
W kościele cztery kobiety czekają przed konfesjonałem do spowiedzi.
Podchodzi pierwsza i mówi do księdza:
- Zgrzeszyłam palcem.
- Jak to palcem?
- No wzięłam, dotknęłam palcem narządu męskiego.
- Palec do święconej wody, ( http://potworek.com/dowcipy/gorace ) jedna zdrowaśka i grzech będzie odpuszczony.
Podchodzi druga i mówi:
- Proszę księdza zgrzeszyłam ręką.
- Jak to ręką?
- No wzięłam narząd męski do ręki i jeszcze ruszałam parę razy.
- No to ręka do święconej wody, jedna zdrowaśka i grzech będzie odpuszczony.
Do konfesjonału powoli podchodzi trzecia kobieta, ale nagle zrywa się czwarta i głośno krzyczy do księdza:
- Proszę księdza! Proszę księdza! Jak ona tam umoczy dupę to ja tego nie wypiję. :lol: ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 01 lut 2014 21:28
autor: Iron
Przychodzi facet do drogerii i prosi o prezerwatywy.
- Jaki rozmiar? - pyta sprzedawca.
- No, nie wiem. Nie miałem pojęcia, że jest jakaś numeracja.
- Proszę, tam za zasłonką jest taka deseczka z dziurkami, taka jaką się mierzy wiertła i gwinty. Niech pan sobie zmierzy.
Wlazł facet za zasłonkę. Po piętnastu minutach wychodzi i mówi:
- Rozmyśliłem się. Chcę kupić deseczkę... ;) ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 01 lut 2014 21:36
autor: Iron
Na skrzyżowaniu na światłach stał konny policjant. Za nim zatrzymał się Jasiu, na nowiutkim, błyszczącym rowerku.
- Ładny rower! - mówi policjant - dostałeś go od Mikołaja?
- Taaaakk!
- To w przyszłym roku powiedz Mikołajowi, żeby Ci przyniósł lampkę - powiedział policjant i wypisał mu mandat za brak świateł. Jasiu wziął mandat, popatrzył i mówi:
- Ładny koń, dostał go pan od Mikołaja? - Hehe, tak, tak - odpowiedział rozbawiony policjant.
- To w przyszłym roku niech pan powie Mikołajowi, żeby dał mu ch**a między nogami, a nie na plecach! ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 01 lut 2014 21:57
autor: Iron
Jasiu mówi do mamy:
- Mamo, dzisiaj rano, kiedy jechałem autobusem, tata kazał mi wstać i ustąpić miejsca kobiecie.
- To bardzo ładnie.
- Ale mamo, ja siedziałem na taty kolanach. ;)