Strona 1732 z 2284

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 24 lut 2025 06:56
autor: ANDY12345
Cześć Aniołku :D , dlatego powiedziałem, że będzie pani zadowolona :lol: . Książka i później film mogły powstać przy znakomitej pomocy siostrzenicy którą się opiekowała i partnera Simon, który był zamiłowanym fotografem.
Przy filmach biograficznych liczą się dla mnie fakty, a w mniejszym stopniu gra aktorska :) .
W każdym systemie znajdują się tacy co mają wyżej swój czubek nosa :evil: ....... niedługo Amerykanie będą sobie pluć w brodę :P .
Będę czekał na pokaz w tv, tak jak na Michalinę ;) :lol: .
A teraz obowiązki i wyczekiwanie na rozpromienione :oops: ...... bo na razie mglisto :roll: .
Miłego i spokojnego :D .

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 24 lut 2025 08:55
autor: Kleinehexe
Dzień dobry :kwiat: , u mnie też mglisto. :)
Obie postaci, o których wspominasz pojawiły się w filmie. Jest też książka Lecha Wilczka, w której opisuje i ilustruje fotografiami ich wspólne życie. A tu można zobaczyć zdjęcie, na podstawie którego powstała scena z oswojonym dzikiem. :D Można też posłuchać, krótkiej audycji na temat bohaterki.
https://audycjekulturalne.pl/tag/simona-kossak/
Myślę, że w TVP powinno nie długo się pokazać, to sam ocenisz. :)
Wzajemnie :kwiat:

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 24 lut 2025 10:11
autor: ANDY12345
Ja zaczerpnąłem troszku wiedzy z.....
https://www.vogue.pl/a/kim-byla-simona-kossak
........ ale też jest artykuł w Tygodniku Powszechnym "Simona Kossak. Buntownicza biolożka z Puszczy Białowieskiej" z nr. 16/2017 z tym, że tutaj nie ma zdjęć.
Nie tylko dzik się wylegiwał......... ale też rysiek ;) :lol: .
Wiem jaki charakter ma film i wiem co jest tematem, dlatego nawet bez namowy będę oglądał :D .

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 24 lut 2025 10:39
autor: Kleinehexe
Ryśka w filmie nie było, prawdopodobnie nie było zwierzęcego aktora do tej roli, ale był słynny kruk, choć w filmie tylko niszczył pracownikom leśnym papierosy, a ponoć to był większy gagatek. :lol:
Dobry film czy książkę, według mnie, poznaje się po tym, że zostaje w nas na dłużej niż tylko w czasie seansu czy chwili zgłębiania ich treści. Kiedy myśli w nich zawarte towarzyszą nam w codzienności, skłaniają do refleksji, także tej odroczonej.
Mnie dziś przyszła taka...
Można by myśleć, że młoda Simona była naiwna i dała się łatwo zwodzić ludziom, dała się wykorzystywać. Wtedy przychodzi zrozumienie, że była sobą i żyła tak jak chciała, a nie tak jak oczekuje tego większość.
Gdy obejrzysz, to będziemy mieli większe pole do dyskusji, bo nie chcę spoilerować. :D

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 24 lut 2025 11:33
autor: ANDY12345
Ojejku jejku :roll: , spoilerować....... a polskiego nie znasz ? :P :lol: .
Wiele nie zdradzisz, bo z jakimś wycinkiem jej życia się zapoznałem. A po wtóre, zanim puszczą w tv, to mogę już zapomnieć :lol: .
Na pewno książka będzie lepsza, bo i więcej rzeczy będzie przekazane. W filmie niektóre rzeczy które nie do końca możemy zrozumieć, książka nam to przekaże i wyjaśni :) .
To może nie naiwność, ale wiara i przekonanie do swoich idei....... dobrych idei. I nie wygodnych czy dobrych dla siebie :oops: i wiem to doskonale....... z wykopalisk ;) .
Czyli jednak przekonujesz się do pola ;) ....... lajkonikowego pola :lol: .

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 24 lut 2025 13:23
autor: Kleinehexe
Zacznę od końca :D
Słowo "pole" może mieć wiele znaczeń także lajkonikowe :lol: , mimo to nadal wychodzę na dwór, a na polu to u mnie rosną np. ziemniaki, kartofle, pyry czy grule, wybierz sobie, bo widzę, że uruchomił Ci się językowy kontroler. :P
Nie tylko o idee chodziło, ale to rozwinę, gdy już obejrzysz film, bo nie chcę zdradzać elementów jego fabuły. :oops: Teraz pasuje? :? A można było tak uprościć :roll:
Film ukazuje tylko niewielki wycinek z życia Simony. Nie da się w takiej formule pokazać wszystkiego. Dla mnie na przykład za mało wyraźnie były ukazane relacje ze zwierzętami. To było w tle, ale jeśli ktoś ogląda film z przypadku i nie wie więcej kim była bohaterka, może tego nie wyłapać. :?

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 24 lut 2025 14:31
autor: ANDY12345
U nas też rosną wyżej wymienione i jeszcze kapusty, sałaty, selery, pietruszki, marchewki, brokuły, buraki, papryki, cebule, pomidory....... i co tam jeszcze kto posieje czy posadzi :P :lol: .
A pamiętasz jak na początku lat dziewięćdziesiątych zapanowała nowomowa i nie było sklepów tylko markety i shopy itp. :roll: .
Dziękuję :kwiat: ........ no widzisz, można ? :lol: .
Wiem, że w filmie będą pokazywane najważniejsze sprawy, ale te z punktu widzenia reżysera. Może jakby powstał kilku czy kilkunastu odcinkowy serial i zostały poruszone wszystkie wiadome sprawy byłby bardziej spełniony :) . A do kin czy platform skrócona wersja.
Ostatnio tyle się namnożyło seriali tureckich, które nic nie wnoszą, a ludzie nałogowo je oglądają :roll: ........ przypadek ? :lol: .

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 24 lut 2025 15:37
autor: Kleinehexe
Markety są do dzisiaj, shopy pewnie jakieś też (przychodzi mi do głowy tylko sex shop :P ), ale już "shopping" wkrada się i to konkretnie. Nie będę mówiła "idź do sklepu wielkopowierzchniowego z asortymentem budowlanym" jak mogę powiedzieć "market budowlany". Czy na "weekend" też będziesz się zżymał? :? Chcemy tego czy nie język ewaluował, ewaluuje i będzie ewaluował (cholibka mogłam użyć słowa "zmieniać" :lol: ).
Jeśli ktoś chce to oczywiście może nie wpuszczać do swojego słownika nowych zapożyczeń, choć używa ich całe mnóstwo nawet nie będąc tego świadomym. Może nawet wrócić do słów, które dawno wyszły z użytku, kto bogatemu zabroni? Toby była siurpryza. ;) :lol: Ale zmian i tak nie zatrzyma, bo życie jest nieustanną zmianą.
Na temat seriali tureckich nic mi nie wiadomo. :oops:

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 24 lut 2025 16:38
autor: ANDY12345
A widzisz, ja idę do obi, castoramy :P ......... do leroy merlin nie chodzę :evil: i wszystko jasne :lol: .
Niestety ludzie, a w szczególności młodzież coraz bardziej wplata słówka obcojęzyczne :roll: .......... "A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają". Staropolskie słowa były niczego sobie....... azaliż nieprawda waćpanno ? :lol: .
Esperanto zginie jak łacina ? :oops: .

Re: ROZMOWY NOCĄ

: 24 lut 2025 18:08
autor: Kleinehexe
Polacy mają swój język, a w nim tysiące zapożyczeń, które weszły do języka polskiego na przestrzeni lat i nawet o tym nie wiedzą: szlafrok, durszlak, kompot, dżem itd., bo zawsze ludzie wplatali obce słowa, w minionych epokach też. Wymienione przez Ciebie nazwy, to nazwy sieci, nie rodzaju sklepu i nie zawsze będzie można ich użyć, na przykład by uniknąć lokowania produktu. Ups i znów użyłam dziwnego wyrazu i co z tym zrobić? :P
I czekam co z tym weekendem? Bo nawet pisownia jest wciąż obca? :o ;)