Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 03 lut 2014 07:16
Karol i Hela spędzają powtórny miodowy miesiąc, na uczczenie 40-tej
rocznicy ślubu. Leca sobie do Australii. Nagle głos pilota :
- Drodzy pasażerowie, silniki odmówiły posłuszeństwa. Możemy lądować
awaryjnie na wyspie przed nami, ale prawdopodobieństwo ze ktoś nas odnajdzie
jest równe zeru. Dziękujemy za wyrozumiałość.
Karol drapie się w głowę i mówi do Heli:
- Kochanie opłaciłaś rachunki za mieszkanie?
- Tak najmilszy, uregulowałam tuz przed wyjazdem.
- A za telefony ?
- Też zapłaciłam najdroższy.
Karol myśli, myśli, myśli...
- A ZUS y nasze popłaciłaś ?
- O Boże, kochanie na śmierć zapomniałam! Och dowala nam kare!
Karol całuje ja tak jak nie całował od lat 40tu, śmieje się, wrzeszczy jak
wariat:
- Przeżyjemy!!! Znajda nas!!! Te sk....syny znajda nas, nawet na końcu
świata!!!!
rocznicy ślubu. Leca sobie do Australii. Nagle głos pilota :
- Drodzy pasażerowie, silniki odmówiły posłuszeństwa. Możemy lądować
awaryjnie na wyspie przed nami, ale prawdopodobieństwo ze ktoś nas odnajdzie
jest równe zeru. Dziękujemy za wyrozumiałość.
Karol drapie się w głowę i mówi do Heli:
- Kochanie opłaciłaś rachunki za mieszkanie?
- Tak najmilszy, uregulowałam tuz przed wyjazdem.
- A za telefony ?
- Też zapłaciłam najdroższy.
Karol myśli, myśli, myśli...
- A ZUS y nasze popłaciłaś ?
- O Boże, kochanie na śmierć zapomniałam! Och dowala nam kare!
Karol całuje ja tak jak nie całował od lat 40tu, śmieje się, wrzeszczy jak
wariat:
- Przeżyjemy!!! Znajda nas!!! Te sk....syny znajda nas, nawet na końcu
świata!!!!