Strona 177 z 489

Re: Sanatorium z ZUS

: 28 kwie 2016 17:36
autor: beatricz
Witam, jak ja starałam się o wyjazd na rehabilitację to nasz Śląski Zus rownież powiadomił mnie telefonicznie, a prócz tego wysłał pocztą. Oni tak czasami robią bo poczta kuleje i zdarzyło się tak że termin komisji był wcześniej jak powiadomienie z poczty. Pozdrawiam.

Re: Sanatorium z ZUS

: 28 kwie 2016 17:40
autor: jovanka96
sztani :kwiat:
ja cała dokumentacje mam w domu, oczywiscie....kseruje ja zawsze lekarzom, ale oryginały sa moje. I nie ma problemu, bo nasz ZUS nie sugeruje sie wpisami w karcie, jakie robi lekarz tylko wynikami badań, no, jednym słowem, sami sobie wyrabiaja opinie na temat pacjenta. Dla mnie takie poinformowanie na telefon jest dobrym rozwiązaniem, znacznie szybciej to wszystko przebiega...co kraj to obyczaj....

Re: Sanatorium z ZUS

: 28 kwie 2016 17:49
autor: sztani
No to jestem do tyłu bo myślałem ,że ZUS to jedna instytucja z oddziałami i ,że zasady są takie same. Mam jakiś czas(długi) do czynienia z nimi ale wg. powiedzenia ""człowiek całe życie się uczy"" dalej nie kończę.
nie wyobrażam sobie pracując telefon i jutro komisja ( o turnus rehabilitacyjny) :(
Dobrze ,że nie lubimy tego samego .Inaczej świat był by nieciekawy :)
jesli składam wniosek o turnus turnus i nie ma listu w ciągu 2 tygodni to oczywiście dzwonię i się upewniam :)

Re: Sanatorium z ZUS

: 28 kwie 2016 18:04
autor: Danae
sztani pisze:
jovanka96 pisze:W naszym ZUS-ie to normalka. Przeciez przy składaniu wniosku można podac swój nr telefonu. Nie widze w tym nic nienormalnego. Zazwyczaj to przyspiesza procedure ....tylko te terminy....telefon z ZUS i stawiennictwo na drugi dzien ;) Ale chyba ZUS wychodzi z założenia, ze chory przebywający na L4 jest dyspozycyjny :)
Weryfikacja L4 to inna bajka, powinni zawiadomić poleconym z wyznaczonym terminem :)
Tu się z Tobą zgodzę ,że chory jest dyspozycyjny (wg. ZUS). ale dalej uważam ,że to nie jest ok. przecież do takiej wizyty trzeba sie przygotować . Np. zabrać dokumentację z przychodni(poradni) z dnia na dzień to czasami nie możliwe.
Zaczynam wierzyć skoro tak piszesz w te absurdy życiowe.
Piszesz ,że przyspiesza sprawę w załatwieniu .Ja jednak wolę standardowe procedury.
Myślę,że jeżeli powiadomienia telefoniczne istnieją to dotyczą tylko osób na chorobowym ,lub świadczeniu rehabilitacyjnym . :)
Piszesz ,że w Waszym ZUS to normalka . Według mnie to jest chore takie wezwanie przez telefon. .
Witaj Sztani,
wiesz, że do mnie z ZUS Gdańsk też babeczka dzwoniła, ponieważ w papierach na komisję o świadczenie zabrakło jednego dokumentu. Spytała się czy musi wysyłać oficjalne pismo, czy wystarczy telefon. Tłumaczyła się, że informacja przez telefon przyspieszy, bo z pocztą różnie bywa. Była bardzo miła. Chociaż, jak już kiedyś pisałeś, wszystkie panie w gdańskim ZUS są sympatyczne.
Pozdrawiam :)
Danae

Re: Sanatorium z ZUS

: 28 kwie 2016 19:53
autor: Fionka
Witam , mili Forumowicze.Śledziłam Wasze wypowiedzi i zaintrygowała mnie ta forma działania ZUS.Nie neguję że urzędnicy dzwonią w pewnych sprawach.Jedno jest pewne rozmowa telefoniczna nawet rejestrowana nie posiada MOCY URZĘDOWEJ.

Re: Sanatorium z ZUS

: 28 kwie 2016 19:57
autor: Betina71
wiesniaczkaela pisze:Witam , mili Forumowicze.Śledziłam Wasze wypowiedzi i zaintrygowała mnie ta forma działania ZUS.Nie neguję że urzędnicy dzwonią w pewnych sprawach.Jedno jest pewne rozmowa telefoniczna nawet rejestrowana nie posiada MOCY URZĘDOWEJ.
Brawo. Co napisane to napisane,jest ślad i dowód a nie pogaduszki przez telefon. Pozdrawiam.

Re: Sanatorium z ZUS

: 28 kwie 2016 20:05
autor: jovanka96
A po jakie licho mi na papierze informacja, ze mam wizyte w ZUS-ie w określonej porze? Co innego decyzja, a co innego sucha informacja o terminie badania....
Przeciez to ja składam WNIOSEK o prewencje rentowa, a informacja o terminie badania to nie decyzja administracyjna ... moje niestawiennictwo nie bedzie przeciez niczym skutkowało, prawda? Chyba dobrze, ze skonczyły sie czasy gdy klient był petentem, a papierologia, pieczatki i milion podpisów stały sie symbolem zamierzchłych czasów :roll: Cieszmy sie tym, chyba, ze ktos teskni za tymi staaaarymi praktykami.... ;)
Pozdrawiam.

Re: Sanatorium z ZUS

: 28 kwie 2016 21:07
autor: Danae
Jovanka96,
w pełni się z Tobą zgadzam :) Z jednej strony nie chcemy stać, denerwujemy się, że formalności trwają wieczność. Jak urzędnicy chcą nam w pewien sposób pomóc i usprawnić, też nam nie pasuje :lol:
Pozdrawiam

Re: Sanatorium z ZUS

: 29 kwie 2016 00:03
autor: fiolet
Betina71 pisze:
wiesniaczkaela pisze:Witam , mili Forumowicze.Śledziłam Wasze wypowiedzi i zaintrygowała mnie ta forma działania ZUS.Nie neguję że urzędnicy dzwonią w pewnych sprawach.Jedno jest pewne rozmowa telefoniczna nawet rejestrowana nie posiada MOCY URZĘDOWEJ.
Brawo. Co napisane to napisane,jest ślad i dowód a nie pogaduszki przez telefon. Pozdrawiam.
A co mi po "śladzie i dowodzie", który przyjdzie (lub nie przyjdzie) mi pocztą - listem zwykłym - po terminie komisji ? Wezwań zwykłych nie mają kopii w dokumentacjach. Mieszkam w miejscowości x i niedaleko jest następna miejscowość x (ta sama nazwa - inny kod pocztowy) - nasza korespondencja w 80% najpierw idzie do tej drugiej zamiast do właściwej. Zanim do nas dotrze mija czasami tydzień a czasami dwa - z dopiskiem "w x nie ma takiej ulicy" ;-( .
W większości przypadków my składamy "papiery" o to czy o tamto. To nam zależy a nie instytucjom. Wiedząc, że składam dokumenty od razu staram się o to aby wszelkie załączniki mieć przygotowane, bo wiem, że mi będą potrzebne. A w razie czego, mówię, że nie zdążyłam bo nie miałam na to czasu - nic się nie dzieje - w najgorszym wypadku wyznaczą następny termin komisji lub poproszą o dostarczenie potrzebnej dokumentacji.
Ostatnio z przyczyn ode mnie niezależnych nie stawiłam się na komisję rentową o godz. 10 a dojechałam o 13 i przedstawiałam sytuację - Pani grzecznie powiedziała - proszę się nie martwić, do 2-ch tygodni przyjdzie tym razem poleconym wezwanie na komisję i przyszło - następną miałam 12 dni później - na której to właśnie wysłano mnie do sanatorium.
Nie mam nic przeciwko telefonicznym wezwaniom - w końcu idziemy wraz z postępem do przodu a nie cofamy się. W latach 80 telefon był rarytasem teraz jak widać przeszkadza - jeszcze parę lat i tylko pozostanie nam droga elektroniczna i telefoniczna jak jest już w wielu krajach. Ale wtedy to dopiero będzie narzekanie - ale cóż począć ? Polakowi nikt i nic nie dogodzi :lol:

I jeszcze jeżeli chodzi o naszą dokumentację i dane - w mojej teczce z aktami mają wypis i dane z ostatniego pobytu prewencyjnego z 1998r. - więc trzymają wszystko - bo lekarz właśnie jak mnie kierował to oglądał kiedy byłam i się zdziwił, że ostatni raz byłam 18 lat temu. I w komputerach także są wszystkie informacje na nasz temat.

Re: Sanatorium z ZUS

: 29 kwie 2016 08:04
autor: Malgi
Fiolet, masz chyba rację w sprawie tych akt sanatoryjnych. Moja pani doktor, która mnie "badała" też miała grubą teczkę przed sobą. Ja tylko pokazałam wypis ze szpitala i protokół operacyjny, który musiałam skserować. Nawet kurtki nie musiałam ściągać. Na zakończenie pani doktor powiedziała, że zostałam wezwana w sprawie sanatorium, które właśnie zostało mi przyznane. :-)