Re: ROZMOWY NOCĄ
: 05 kwie 2025 17:03
A u mnie armagedon pogodowy. W południe przeszedł szkwał i z pól kurzyło się tak, że świata nie było widać.
Różne sprzęty wiatr powyganiał z zakamarków i latały po podwórku.
Lampki ogrodowe, które wiszą na drzewie od lata i nic się z nimi nie działo do tej pory, dziś spadły. Potem na przemian raz słońce, raz śnieg z deszczem, tudzież grad. I cały czas wieje, że dostawy prądu są przerywane. Zasilanie awaryjne w kotłowni się przydaje.
Myślę o zakupie jeszcze jednego urządzenia, by mnie brak prądu w robotach domowych nie wstrzymywał. 