Witajcie kochani Szaleni Ludzie
Dzień dobry
+5 za oknem, święta czarne, dobrze że przynajmniej deszcz do kompletu nie pada.
Gienia

w nocy nie ma co robić to w literówki się zabawia a potem pewnie cały dzień śpi
Ja już od 5-ej na nogach. Trzeba było syna zawieźć do Gdańska do pracy na 6:00
A teraz gąskę nastawiłem do pieczenia na jakieś 5 godzin bo dziś mamy gości na obiedzie
Kto chętny to zapraszam na kawę i humor
- Halo! Czy to firma "Święta na telefon"?
- Tak.
- Co można u was zamówić?
- Mikołaja, Śnieżynkę, elfy, renifery, prezenty...
- To ja poproszę trzy Śnieżynki i 2 litry wódki!
Ksiądz chodzący po kolędzie, dzwoni do drzwi mieszkania.
- Czy to Ty mój aniołku? - pyta kobiecy głos zza drzwi.
- Nie, ale jestem z tej samej firmy!
Wesołego, dalszego świętowania życzę Wam moi kochani Szaleńcy
