O jak dobrze ,że pojawiliście się

Bardzyk bardzo współczuję i rozumiem jaką masz teraz sytuację-zamartwiasz się myśląc o bliskich Ci osobach .I jeszcze to maleństwo -niemowlątko

Musimy jakoś to przetrwać i być sinym ,na ile to możliwe! Ja mieszkając z córką trochę osłabłam .Więcej śpię ,jakbym chciała przespać ten czas i uciec od problemu.Zbigniew 165 dziękuję z troskę i wsparcie ,to duży dla mnie znaczy ,jestem wdzięczna.Bardzyk trzymaj się i wspieraj rodzinkę ,choćby gotując im smakołyki ,wiem,że to robisz ,ale sama musisz być na chodzie ,aby im podrzucić..Ja przejełam kuchnię ,jutro gotuję rosół-wszak niedziela ! Pozdrawiam Cię Bardzyku i Zbyszku -dobrej i spokojnej nocy -dobranoc

Ps Zbyszku będę się starać nie złapać wirusa
