Strona 180 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 08 lut 2014 18:25
autor: Sloneczko
Kowalski przechodzi badania testowe. Psychiatra, narysowawszy trójkąt, pyta: - Co to jest? - Goła kobieta. Psychiatra rysuje trapez - A to co? - Goła kobieta
- A to co? - pyta psychiatra narysowawszy koło - Goła kobieta. - Panie Kowalski, pan nie tylko jest chory psychicznie, pan jest na dodatek erotomanem!
- Ja, erotoman? A kto mi te wszystkie świństwa rysował? :D

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 08 lut 2014 22:52
autor: Leon43
Siedzi facet w samolocie i wymiotuje do torebki. Widzący to pasażerowie wesoło komentują sytuację:
- Jeszcze, jeszcze ! Facetowi już się przelewa z woreczka, widzi to stewardesa i idzie po następny. Gdy wraca widzi, że facet ma pustą torebkę, a wszyscy pasażerowie wymiotują.
- Przelewało się, to upiłem - komentuje facet. ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 08 lut 2014 22:55
autor: Leon43
Pojechał facet nad morze.
Wykupił tygodniowy karnet na plażę naturystów.

Podziwia widoki.
-Ja pierdzielę, wszyscy golusieńcy.
Wyłożył się na ręczniku i podziwia uroki tego miejsca.

Nagle, przechodzi obok niego niezła laska.
Podniecił się...
-Ooooo, zaproszenie; rzekła laska.
Dosiadła biednego, zrobiła co trzeba, otrzepała się i odeszła.
Facet oszołomiony.
Postanowił się przejść.
Po niespodziewanym akcie zachciało mu się pierdzieć.
Walnął kilka bąków, a zza wydmy wyłania się koleś.
-Oooooo, zaproszenie?
I jedzie po zszokowanym gościu.

Po wszystkim, zgięty jak kaczka, człapie do budki z biletami.
-Proszę pani, ja chcę zwrócić bilet i proszę mi oddać kasę!
- Ależ proszę pana, ma pan jeszcze sześć dni do wykorzystania!

-Wie pani co?
Chrzanić to.
Staje mi dwa razy do roku, a pierdzę co chwilę.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 09 lut 2014 01:04
autor: Leon43
W pracy, przy kawie rozmawiają dwie koleżanki:

- Jak tam Twój wczorajszy sex?
- Beznadzieja... Mąż przyszedł do domu, w 3 minuty zjadł obiad, potem 4 minuty bzykania i po dwóch minutach spał... A u ciebie?
- No u mnie rewelacja! Mąż przyszedł do domu, zabrał mnie na przepyszną romantyczną kolację. Później przez godzinę wracaliśmy do domu spacerkiem przez miasto, potem świece i godzina przecudownej gry wstępnej. Następnie godzina nieziemskiego sex, a na koniec, wyobraź sobie, że jeszcze przez godzinę rozmawialiśmy czule ze sobą. Bajka po prostu!

W tym samym czasie rozmawia ze sobą dwóch kolegów:
- Jak tam twój wczorajszy sex?
- No idealnie! Przychodzę do domu, obiad na stole, zjadłem, pobzykałem i zasnąłem! A u ciebie?
- U mnie? Kurde, u mnie beznadzieja. Przychodzę, nie ma prądu, bo zapomniałem zapłacić za rachunek, zabrałem więc gdzieś starą na kolację, żarcie beznadziejne było i takie drogie, że nie starczyło mi na taksówkę z powrotem i musiałem iść do domu na piechotę. Przychodzimy, kurde, przecież nie ma prądu, więc znowu te cholerne świece. Byłem tak wkurzony, że najpierw przez godzinę nie mógł mi stanąć a potem przez godzinę nie mogłem dojść. Na to wszystko tak się zdenerwowałem, że przez godzinę jeszcze usnąć nie mogłem.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 09 lut 2014 09:47
autor: eluunia
zapłacisz za teściową milion złotych :?: :?:
-nie nie
to ja sklonujemy :?: :?:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 09 lut 2014 09:52
autor: malgorzatas
Dwoch podroznikow idzie przez spalona sloncem pustynie.dawno skonczyla sie im woda,,krajobraz faluje od goracego powietrza,sa wykonczeni,a wokol tylko piach,oraz szkielety sloni i wielbladow.W pewnej chwili jeden z nich przewraca drugiego na ziemie i krzyczy:-) Powiedziales mi kiedys ze masz wode w kolanie,Gadaj w ktorym??

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 09 lut 2014 09:58
autor: malgorzatas
zebranie kola wedkarskiego.prezes mowi:-) Panowie dwa lata temu na rozpoczecie sezonu zabralismy 10 litrow wodki i ukradli nam wedki.Rok temu zabralismy 20 litrow wodki i ukradli nam autokar.Oczekuje propozycji na ten rok?Zabieramy 40 litrow wodki,nie bierzemy wedek i nie wysiadamy z autokaru:-)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 09 lut 2014 10:37
autor: deremi
- Zjesz ziemniaków z grzybami?
- Chętnie!
- Świetnie, puree drugi tydzień w lodówce stoi, aż grzyb się pojawił.



- Panie doktorze, jak tam moje wyniki?
- Może pan brać kredyt.
- Ale ja nie mam z czego spłacać!
- Nie będzie pan musiał...



Do autobusu wchodzi młody chłopak i zajmuje miejsce siedzące. Po chwili staje nad nim starsza pani i mówi:
- Synku, może byś tak wstał?
- O nie, nie babciu, ja wstanę, a babcia mi się tu zaraz [email] na moje miejsce, nie ma głupich...

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 09 lut 2014 11:15
autor: krzysztof100
Zona prosi męża,kran cieknie napraw a co ja jestem hydraulik, to wymień chociaż przepalona żarówkę a co ja jestem elektryk. Na drugi dzień mąż patrzy a tu kran naprawiony, żarówka wymieniona wiec pyta zony, kto to zrobil-sąsiad odpowiada zona a co za to chciał dopytuje maz,miałam zaśpiewać albo numerek i co zaśpiewałaś pyta mąż,a co ja jestem piosenkarka mówi zona.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 09 lut 2014 11:29
autor: eluunia
...ja znam troszkę inaczej :lol: ...co wezwałaś majstra :?: tak... ;) ...a co chciał :?: sex albo ciast ...i co upiekłaś :?: a co ja piekarz ;)