Strona 19 z 190

Re: Co zabrać do sanatorium

: 20 lis 2014 11:44
autor: ulanie
... jak musisz, to zabierasz Alka Prim :lol:

Re: Co zabrać do sanatorium

: 20 lis 2014 11:47
autor: ulanie
Igła też mało miejsca zajmuje i sie przydaje, bo zawsze mogę kogoś ukłuć, ażeby się opamiętał :lol:

Re: Co zabrać do sanatorium

: 20 lis 2014 11:56
autor: maria123
No może masz rację z tą igłą Ulanie.Bo można ukłuć jakby ktoś chrapał w nocy głośno. :evil:

Re: Co zabrać do sanatorium

: 20 lis 2014 13:22
autor: maria123
ulanie pisze:Ja wolę innym pożyczać jak sama szukać po pokojach, a jak inni bedą mysleć tak jak wy, to w ogóle nie trzeba dbać o nic :lol: :lol: :lol:
Ulanie! Zawsze ktoś się trafi kto pożyczy płynu do mycia naczyń lub szmponu Po co to wozić . Można także kupić na miejscu. :shock:

Re: Co zabrać do sanatorium

: 20 lis 2014 14:06
autor: Suzen
Należy oczywiście wziąć przybornik kosmetyczny i krawiecki.

Re: Co zabrać do sanatorium

: 20 lis 2014 15:32
autor: Suzen
teresa63 pisze:... problem z pakowaniem po kryjomu ;)
BO te drugie oczka ,,, moga coscik nieopatrznie zauwazyc
Czego oczy nie widzą,tego sercu nie żal. ;)

Co zabrać do sanatorium ?

: 20 lis 2014 15:34
autor: jacky6
a zapasowa szczęka już była wymieniana ?

:mrgreen: to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... :ugeek:

Re: Co zabrać do sanatorium

: 20 lis 2014 15:36
autor: ulanie
Na pewno ja mogę pożyczyć :lol: i pożyczam, więc głowa spokojna możesz nie zabierać, bo są osoby takie jak ja, czyli - sąsiedzi :lol:

Re: Co zabrać do sanatorium

: 20 lis 2014 21:49
autor: forumowicz
Dziewczyny :kwiat: ja na waszym miejscu, to zamiast igły, wzięłabym maszynę do szycia ;) :lol: :lol: Z prześcieradła można wtedy uszyć kieckę na balety, albo z kapy płaszczyk na chłodne wieczory ;) :lol: :lol:

Re: Co zabrać do sanatorium

: 21 lis 2014 08:49
autor: ulanie
Basiu dziękuję za pomysł z maszyną do szycia, ale wystarczy mi malutka igiełka, która jednak się przydaje... no ale przecież nikt nikogo nie zmusza do zabierania czegokolwiek. Temat powstał, aby sobie radzić wzajemnie, lubię pożartować... ale gdy z igły robi się widły... a raczej maszyna do szycia, to mi się odechciewa. Wśród nas są osoby, które jadą pierwszy, czy nawet któryś raz z kolei i fajnie jest, gdy ktoś podpowie co się przydaje. Lubię żartować ale nie zawsze i wszędzie i ze wszystkiego... Wybacz 6basia6- , ale to Ty sobie uszyj paltocik z kapy i sukienkę z prześcieradła zanim jeszcze wyjedziesz, to nawet igły nie będziesz musiała ze sobą zabrać :lol: