Jestem Pasażerko

jestem. Też za Tobą tęskniłem
Dzień dobry kochani Szaleńcy
Nadal ciepło, nadal pochmurno a na południu ma dziś być nawet 14 stopni. Zważywszy na to że to jednak styczeń i w dodatku zima to to są upały
Piszecie o wyżywieniu w sanatorium. Szwedzki stół spotkałem jak na razie tylko w jednym miejscu - w Wieńcu, ale dla zwykłego śmiertelnika nie było to dostępne. Nie dość że zapłaciło się za pobyt i wyżywienie to jeszcze trzeba by było wysupłać dodatkowe 1100 zł żeby wejść do strefy vipów.
Wolę sobie sam coś upichcić. Wiem, nie każdemu się chce ale ja akurat lubię coś pokombinować a po drugie jak chcesz dobrze zjeść to ugotuj sobie sam.
Zapraszam na poranną kawę z humorem
U proktologa:
– Proszę się nie krępować. Opuszczone spodnie to standard przy tego typu badaniu.
– Rozumiem, doktorze. Czy swoje też powinienem zdjąć?
Przychodzi baba do lekarza:
– Panie doktorze. Mam sklerozę!
– Tak? A od kiedy?
– Od 12 Marca 1987, mniej więcej od 16:38 i 42 sek.
Pięknego dna życzę Wam moi kochani Szaleni ludziska
