Ale nie masz fryzury na pożyczkę?

Bo wtedy rzeczywiście wiatr mógłby szkodzić i to jak cholera.
Byłam

, na zabiegu czesania, ale nie wiatrem.
U mnie albo pogoda, albo dwie kawy, czyli o jedną za dużo, albo przemęczenie w połączeniu z emocjami, albo wszystko na raz, wywołało zawroty głowy.

Nie byłam w stanie czytać dokumentów.

Litery wirowały, tak że mnie zemdliło jak na karuzeli.

Ciśnienie jak na mnie wysokie, choć wg tabeli wiekowej, to nadal minimalne.

Chwilę poleżałam i przeszło, ale lekki dyskomfort jakiś jest.
Zjem kolację i troszkę odpocznę, tylko jeszcze muszę wymyślić, co jutro ugotować? Masz jakiś pomysł na zupkę i ciepłą kolację?
