Strona 187 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 12 lut 2014 21:40
autor: Iron
Ogrodnik zauważył, że do jego ogrodu co nocy zakrada się złodziej jabłek. Wkurzony postanowił złapać delikwenta. Zaczaił się w nocy i czeka. W końcu złodziej zjawił się. Gdy był już na drzewie nasz ogrodnik szybko podbiegł i złapał biednego złodzieja za jaja. Zapanowała błoga cisza, co bardzo zdumiało ogrodnika. Spytał on:
- Ktoś ty?
Nie uzyskał jednak odpowiedzi. Zacisnął mocniej jaja złodzieja - tez cisza. Zdziwiony i zdenerwowany zacisnął ręce z całej siły, jak tylko potrafił najmocniej, i jeszcze raz pyta:
- Kim ty, u diabla jesteś?!
Na to cichy głos odpowiedział mu:
- Jasiu...
- Który? We wsi dużo Jasków!
- To ja, Jasiu niemowa... :) ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 13 lut 2014 06:44
autor: malgorzatas
- Kochanie, wytarłam klawiaturę i teraz się z prawej strony świecą
trzy zielone lampki, co to znaczy?
- To znaczy, że klawiatura jest czysta. :kwiat: :kwiat:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 13 lut 2014 09:14
autor: biedroneczka
Do mózgu dochodziły wieści z różnych organów, że coś jest nie tak, więc zwołał walne zgromadzenie, aby omówić ten problem.
- Witam wszystkich! Czas na prośby, skargi, zażalenia. Mówcie!
Pierwsze odezwały się nerki:
-Szanowny mózgu, prosimy o tydzień urlopu. Nasz pan ciągle coś pije, a my już nie możemy wytrzymać, padamy z wycieńczenia!
- Macie moją zgodę - odparł mózg. - Tydzień urlopu. Kto następny?
Odezwała się wątroba:
- Ja też już nie mogę, facet ciągle chla gorzałę i ja wysiadam. Proszę o 10 dni urlopu.
- Proszę bardzo - zadecydował mózg. - Kto następny?
Odzywają się płuca:
- My prosimy o 2 tygodnie wolnego, bo nasz pan ciągle pali i pali. Ledwo dychamy od tego dymu, ledwo ciągniemy.
- Wyrażam zgodę - odparł mózg. - Czy ktoś jeszcze?
W tym momencie rozległ się ledwo słyszalny głosik:
- Ja też! Ja też poproszę o 2 tygodnie urlopu!
- Może byś chociaż wstał i się przedstawił! - krzyknął mózg.
- Gdybym mógł stać, to nie prosiłbym o urlop!

;) :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 13 lut 2014 10:14
autor: malgorzatas
Lekarz radzi pacjentce:
- Zalecam pani częste kąpiele, dużo ruchu na świeżym powietrzu i bardzo proszę ubierać się ciepło.
Po powrocie do domu pacjentka relacjonuje mężowi:
- Lekarz polecił mi pojechać na tydzień na Bermudy, później w Alpy na narty... Ach! I upierał się jeszcze, żebyś mi kupił fut ro. :kwiat:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 13 lut 2014 10:49
autor: malgorzatas
Czy warto się tłumaczyć w razie spóźnienia na spotkanie???


Opowieść z morałem

Proboszcz pewnej małej wioski świętuje 25-tą rocznicę święceń
kapłańskich. Na specjalnie wynajętej sali zebrało się pokaźne grono
miejscowych znakomitości.
Proboszcz, siedzący za specjalnym stołem na podwyższeniu, zwraca się
do przybyłych parafian:

- Kochani moi!... Nie łatwo jest osobie takiej jak ja, mówić o
rzeczach nie związanych z naszą wiarą. Dlatego potraktujmy to spotkanie na
wesoło!
Gdyby nie "tajemnica spowiedzi" mógłbym was tutaj rozbawić, zacznę
jednak poważniej. W pierwszym dniu po przybyciu tutaj, zmuszony byłem zadać
sobie pytanie: gdzie ja trafiłem? Pierwszą osobą, którą wyspowiadałem był
młody mężczyzna, który wyznał, że zdradza żonę z jej siostrą. Wyznał
również, że zaraził się chorobą weneryczną od sekretarki swojego szefa.
Jednak z upływem czasu nabrałem przekonania, że mieszkający tutaj ludzie są
dobrzy i uczciwi, a to co przedstawiłem to był tylko incydent.

Po 20 minutach na salę wchodzi zdyszany wójt, który bardzo przeprasza
za spóźnienie. Siada na miejscu obok proboszcza i poprawiając wąsa zaczyna
mówić:

- Doskonale pamiętam dzień, w którym nasz dostojny jubilat zawitał do
naszej parafii. Zresztą nie będę się chwalił, ale miałem zaszczyt być
pierwszą osobą, którą nasz proboszcz wyspowiadał!!!

MORAŁ:
Kto się spóźnia, niech się lepiej nie odzywa... ;) ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 13 lut 2014 17:02
autor: krzysztof100
Rozmawia teściowa z zięciem w niedziele, widzisz synu nie wiem jak Ty to zrobisz, z kim pogadasz ale masz mnie pochować jak umrę na Wawelu, zięć mówi chyba da się zalatwic,nazajutrz mówi teściowej, mamo nie wiem jak Ty to zrobisz, z kim pogadasz ale masz być gotowa na czwartek.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 13 lut 2014 18:38
autor: Iron

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 13 lut 2014 18:50
autor: malgorzatas
Kolega do kolegi:
- Jakbym się przespał z twoją żoną, to byśmy byli jak rodzina!
- Jak rodzina to może nie, ale na pewno kwita... ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 13 lut 2014 19:10
autor: krzysztof100
Pewnemu księdzu uciekł z klatki kanarek, wiec na mszy pyta wiernych kto ma ptaszka, wszyscy mężczyźni podnoszą rece,nie o to chodzi-kto widział ptaszka, wszystkie kobiety podnoszą rece,nie o to chodzi ksiądz już trochę zdenerwowany pyta kto widział mojego ptaszka, wszyscy ministranci podnoszą ręce.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 13 lut 2014 20:26
autor: Rachel
Spotyka się dwóch dziadków:
- A co to ja pana, panie kolego, tak długo nie widziałem?
- W więzieniu siedziałem.
- W więzieniu?! A za cóż to?!
- Pamięta pan, proszę pana, tę moją gosposię? Otóż mnie ona, proszę pana, o gwałt oskarżyła!
- O gwałt? I co, naprawdę ją pan, panie kolego, tego...?
- Nieee, ale tak mi to pochlebiło, że się przyznałem.
- I ile pan dostał?
- Sześć miesięcy.
- Tylko sześć miesięcy za gwałt?!
- Nieee, proszę pana, za fałszywe zeznania.