Alutko , powiedz mu , niech się samo powiesi

ja tak mam zamiar robić od jutra
Duszyczko , cola - to najlepszy podręczny odrdzewiacz
Andy , lubię posiedzieć w ogrodzie z płynami

, a szczególnie wieczorem z soczkiem jabłkowym , lub innym , nieco rozcieńczonym
Ysy , też jestem zimnolubna , dlatego np wole wyjazdy do sanatorium w miesiącach chłodniejszych
a propos
W jednym z sanatorium , moja kumpela z pokoju , piła tak jak ja , tylko mineralną , ewentualnie soczek wieczorem
Od dnia przyjazdu stała u Niej na szafce buteleczka coli .... ostatniego wieczoru zapytałam Ją .... po co Ci ta cola , skoro Jej nie pijesz
Aaa , to tak na wszelki wypadek , gdyby mnie żołądek bolał lub w razie jakiś nudności zawsze biorę w dłuższa podróż - odpowiedziała
A potem zrobiła wykład o wszechstronnej mocy tego napoju

min , właśnie o otwieraniu kłódek
Od tamtej pory , ta królowa napoi , zniknęła na zawsze z listy mych zakupów . Pojawiała się na niej , gdy spodziewałam się "najazdu" wnuków
