Strona 189 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 lut 2014 10:37
autor: malgorzatas
Rozmawia dwóch sąsiadów:
- Ja przepraszam, ze moje kury wydziobały panu kukurydze!
- Nie, to ja przepraszam bo widzi pan... mój pies zagryzł panu te kury
- A tak, ale ja przejechałem panu tego psa
- Wiem, wiem już poprzebijałem panu opony.. ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 lut 2014 13:26
autor: krzysztof100
Blondynka poznała fajnego chłopaka na czacie, po dłuższych rozmowach chłopak zaproponował abyśmy spotkali się w realu a blondynka na to u nas niema Reala to może w Biedronce.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 lut 2014 13:35
autor: krzysztof100
Podczas rozprawy o morderstwo sędzia mowi,ze oskarżona, przyznaje się do zastrzelenia swojego męża podczas meczu piłkarskiego i pyta czy oskarżona pamięta jakie były ostatnie słowa meza,tak proszę sędzio-no strzelaj,ku-wa strzelaj.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 lut 2014 13:59
autor: malgorzatas
1. Żonaty facet przyszedł do spowiedzi.
- W trakcie mówi: mam romans z pewną kobietą.
- A coś bliżej? - zaciekawia się ksiądz.
- No spotykamy się, ale ocieramy tylko o siebie,
...jeszcze nigdy nie doszło do penetracji!
- Tarcie to jest to samo co włożenie - synu!
- Odmówisz 5. zdrowasiek i dasz na ofiarę 100 zł.
- Gość odmówił modlitwę i kieruje się do wyjścia,
a ksiądz cały czas go obserwuje,
wybiega z konfesjonału i krzyczy:
- Widziałem! Nie wsadził pan 100 zł. na ofiarę!
- No nie, ale potarłem 100 - wką o puszkę, sam ksiądz mówił,
że tarcie to to samo co włożenie!!!

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 lut 2014 14:26
autor: malgorzatas
Do lekarza przychodzi kobieta. W poczekalni zastaje mężczyznę.
- Czy pan jest ostatni? - Zagaduje.
- Nie proszę pani, taki ostatni to ja nie jestem! Widziałem gorszych!
- Ale czeka pan w kolejce?
- Nie, proszę pani, w poczekalni....
- Pytam, czy stoi pan na końcu.
- Skąd pani to przyszło do głowy? Stoję na nogach!
- Cham! - Woła zdenerwowana kobieta. - Niech mnie pan w d... pocałuje!
- Proszę pani... - Wzdycha mężczyzna. Ja tu przyszedłem po receptę dla żony, a nie żeby się z panią pieścić. :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 lut 2014 17:33
autor: Leon43
Po mszy z kościoła wychodzą dwie staruszki i zaczynają rozmowę:
- Pani, ta dzisiejsza młodzież taka niewychowana.
A jak się ubierają, co na głowach mają! Z jednej strony czerwone,
z drugiej zielone. Straszne!
Na to druga:
- Pani, to jeszcze nic. Wczoraj wieczorem wracam od wnuczki,
wchodzę do windy, a tam para młodych. Ona mówi do niego:
"Jak wykręcisz żarówkę, to wezmę do buzi".
Pani, SZKŁO ŻRĄ, SZKŁO ŻRĄ!!

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 lut 2014 18:55
autor: biedroneczka
Sprawa dzieje się w górach...
Turysta przychodzi do Baru, siada przy barze i pyta:
- Barman, co polecisz do picia?
Barman: - Ano, panocku drink góra cy...
Turysta: - Jak to góra cy'?!
Barman: - Widzi pan, bierzemy sklanecke wina...no dwie...góra cy i wlewamy do garnka.
Później bierzemy sklanecke piwa....no dwie...góra cy i wlewamy do tego samego garnka.
Następnie sklanecke wódecki...dwie...no góra cy i wlewamy to tegoż samego garnecka.
Na koniec bierzemy sklanecke koniacku....no dwie... góra cy i wlewamy do garnka.
Garnek stawiamy na ogniu i miesając grzejemy cas jakiś.
Później nalewamy i pijemy sklanecke....dwie...no góra cy.
Po wypiciu wstajemy...robimy krocek....dwa...no góra cy!!!

;) :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 lut 2014 18:58
autor: Selene
Biedroneczko :kwiat: zrobiłam krocek....dwa...no góra cy i... się popłakałam :lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 lut 2014 19:03
autor: biedroneczka
Ja też Selenko, ja też :lol: :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 lut 2014 20:53
autor: Iron
Komendant straży pożarnej zjawia się w remizie. Spokojnie, wolnym krokiem idzie korytarzem do swojego gabinetu. Siada za biurkiem, z namaszczeniem wypija kawę, potem drugą, przeciąga się, ziewa, nie spiesząc się włącza megafon i mówi:
- No, chłopaki, zbierać się! Jest robota! Pali się Urząd Skarbowy.
:) :) ;) ;)