Re: ROZMOWY NOCĄ
: 07 lip 2025 16:07
Nowe nie znaczy, że złe, a nawet może być lepsze, a już na pewno inne.
Sam piszesz, że warto ze starych schematów wychodzić, ale nie zawsze to jest łatwe i dlatego się nie chce zmian.
Też pozałatwiałam co mogłam telefonicznie. Trochę się zeszło, bo niektórym trzeba wszystko krok po kroku tłumaczyć.
W jedno miejsce się nie dodzwoniłam, ale to jutro tam podjadę, bo i tak będę jechać do miasta załatwić to czego zdalnie się nie da.
Okna chyba pójdą na dalsze plany mimo, ze ładna pogoda się zrobiła, bo zapomniałam, że mam ogródek, a tam zaczyna się urodzaj i trzeba pchać w słoiki i nie tylko. Jeszcze jedne małosolne nie schrupane nie zjedzone, a już kolejne z dodatkiem rzodkiewek nastawione. Kilka słoików ogórków kanapkowych z curry już stygnie. Pasztet z cukinie się piecze i pachnieobłędnie.
A i kolejny słoiczek jagód co zostało do kolekcji w spiżarni poszedł. W środę pewnie będę robić ogórki konserwowe, bo tych już w zapasach brak. Jeszcze trzeba inspiracji na cukinie poszukać. A tu inne zapasy w lodówce, bo w piątek fasolkę kupiłam, a i pierogi zostały, to dopiero w środę coś cukiniowego na kolację mogę przyrządzić. I widzisz, u mnie nie ma co za dużo na raz robić, bo potem mrozić, żeby nie wyrzucić, by trzeba. I tak dzień zleci nie wiadomo kiedy na gotowaniu. Bardziej by się opłacało przejść na żywienie energią kosmiczną
, tylko nie byłoby by tak smacznie. 
Też pozałatwiałam co mogłam telefonicznie. Trochę się zeszło, bo niektórym trzeba wszystko krok po kroku tłumaczyć.
Okna chyba pójdą na dalsze plany mimo, ze ładna pogoda się zrobiła, bo zapomniałam, że mam ogródek, a tam zaczyna się urodzaj i trzeba pchać w słoiki i nie tylko. Jeszcze jedne małosolne nie schrupane nie zjedzone, a już kolejne z dodatkiem rzodkiewek nastawione. Kilka słoików ogórków kanapkowych z curry już stygnie. Pasztet z cukinie się piecze i pachnieobłędnie.