Dzień dobry kochani Szaleńcy
Jak na razie pochmurno, ale względnie ciepło.
Obecnie 6 w plusie i bez słonka ale nie pada a ma być 9.
Zobaczymy
Atinko

na prawdziwą borowinkę to tylko do Wieńca. tam to ja naprawdę w borowinie leżałem.
Do Połczyna - no nie wiem, byłem w Borkowie w 20 roku i szału nie było - jeśli chodzi o borowinę.
Chętnie bym pojechał do Buska albo Solca na siarkę. Byłem w Solcu prywatnie na siarce i podobało mi się.
Możemy próbować polować na zwroty w danym ośrodku co jako że jesteśmy z tego samego NFZ-u nie powinno to stanowić większego problemu.
Zapraszam na kawę z humorkiem
Wigilijny wieczór. Dzwonek do drzwi. Kobieta otwiera i serce skoczyło jej do gardła. To jej mąż. Ledwo go poznała! Ostatni raz widzieli się, kiedy ich synek – dziś prawie dorosły – szedł do przedszkola…
– Cześć – mówi facet.
– Cześć? – pyta kobieta. – Piętnaście lat temu wyszedłeś z domu po papierosy, teraz wracasz i masz mi tyle do powiedzenia?
– O rany! Papierosy… czekaj, zaraz wracam.
Mąż przychodzi nieoczekiwanie do domu i zastaje żonę z kochankiem w sytuacji jednoznacznej.
Wzburzony krzyczy:
– Ty z tym panem w łóżku… Jestem zaskoczony!
– Mylisz się kochanie! – Tłumaczy spokojnie żona. – Ty jesteś tylko zdziwiony. To my jesteśmy zaskoczeni!
Miłego i pięknego dnia Wam życzę, moi kochani Szaleńcy
