Strona 190 z 261

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 21 maja 2019 10:02
autor: malgorzatas
Geniu :kwiat: zapraszam do SŁONECZNEJ Wielkopolski...pójdziemy na kawę :D :kwiat:

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 21 maja 2019 10:03
autor: GIENIA
Dziękuję Małgosiu :kwiat: , zaproszenie przyjęte , ale termin do ustalenia baardzo odległy :)
Z Wielkopolski mam kilka super znajomych z pobytów sanatoryjnych :D

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 21 maja 2019 10:05
autor: malgorzatas
Ja jestem otwarta na propozycje....wszystkie spotkania mile wspominam te co były w Poznaniu...przy okazji wszystkich pozdrawiam :kwiat:

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 21 maja 2019 19:29
autor: malgorzatas
Czas zamknąć okiennice...Dobranoc...
Jutro kupię Wam truskawki :D

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 21 maja 2019 19:46
autor: ANDY12345
A ja tam wolę przy otwartych :) ... może ktoś wpadnie ;) :lol:
O tej porze dobranoc ? jeszcze kury z kogutami się gonią :o

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 21 maja 2019 22:09
autor: forumowicz
Ja wpadłam na chwilunię...wcinam truskawki. Bez czekolady. I bez szampana. A jutro mam w planach nawiedzić Wrocław. O szczegółach wieczorem. A teraz zmykam do gorącej kąpieli. O 2 pobudka...córka jedzie Gdańsk i okolice zwiedzać. Też mnie nosi gdyby tylko był urlop i nieco bardziej wypchany portfel...Przy okazji całkiem mi wyleciało z głowy...jedna z naszych sympatycznych forumowych koleżanek przesłała mi będąc na kuracji zdjęcie fajnej willi o znamiennej nazwie Bagatela. 😁 może mały zlocik ? Dobranoc wszystkim.

Z życia pewnej kamienicy :)

: 21 maja 2019 23:13
autor: jacky6
Florka pisze: 18 maja 2019 19:21 Siedzę na tarasie w jednej z pięknych poniemieckich willi w Polanicy. Cudowna pogoda, nogi schodzone do bólu. Polanica mnie urzekła i będę wracać, mogłabym nawet chociaż to blisko jechać do sanatorium. . O 22 fontannę przed Wielką Pieniawą oświetlą kolorowe światła, idę na ten spektakl.

Bardzo rzadko tutaj zaglądam.
I tak sobie pomyślałem jak szczęśliwi są mieszkańcy, którzy nie mają pedofila za sąsiada.
Dobrze im tak.
:mrgreen: To przyjemnie czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi... :ugeek:

Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 21 maja 2019 23:39
autor: forumowicz
A ja tak sobie myślę...co ma piernik do wiatraka. Nie wiesz również, że niektórzy lokatorzy mają mordercze skłonności...ale nie zdradzę kto bo jeszcze odpowiednie służby się dowiedzą i zrobią mieszkańcom nalot o 6 rano. A my czasami o tej godzinie śpimy snem sprawiedliwych u kogoś po fantastycznej imprezie.
Jacku...brak mi słów czasami...Ty ich masz ogromny zasób, finezja sięga zenitu a tak mało w nich zwyczajnego ludzkiego ciepła i przyjaznych każdemu prostych słów. Szkoda...
I chociaż wiem, że lubisz cięte riposty i komentarze generalnie trafiają w próżnię tym razem zachowaj ( nawet znaczącą ciszę) i ...daj się polubić.

Z życia pewnej kamienicy :)

: 22 maja 2019 00:18
autor: jacky6

Urodziłem się w szpitalu.
Przez 21 lat mieszkałem w kamienicy - na ulicy drzewiej noszącej nazwę Francuska.
I mam dlatego zanurkować w ciszę ?
Mogę się nie wtrącać w życie lokatorów ale za jakie srebrniki ?
I tak wiem, że za chwilę odezwie się pewien uciemiężony ubywatel znickowany Darkiem.
Stuk - puk i staje się ...
Niezłe jaja ...
:mrgreen: :ugeek:


Re: Z życia pewnej kamienicy :)

: 22 maja 2019 07:16
autor: forumowicz
W chwili kryzysu i potrzeby wszyscy Twoi "przyjaciele " i bliscy wyciągną do Ciebie dłoń....po srebrniki. Stuk puk...w końcu ktoś zastuka..może wtedy przyjdzie otrzeźwienie?
Drzwi kamienicy są zawsze otwarte. Drzwi do ich domów i serc niekoniecznie.
Stuk puk..stuk puk...stuk puk..