Strona 190 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 lut 2014 21:07
autor: Mask
.....A chłopaki na to:
-Bez Bródki :!: :?: Nie jedziemy :!:
:lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 lut 2014 21:12
autor: Iron
Pewna francuska gazeta ogłosiła konkurs z następującym pytaniem dla panów:
- "Siedzisz w eleganckiej restauracji z bardzo piękną kobietą. Masz pilną potrzebę wyjścia do toalety". W jaki sposób powiesz o tym towarzyszce w kulturalny sposób?
Wygrała odpowiedź:
- Bardzo panią przepraszam, ale muszę wyjść na chwilę, by pomóc przyjacielowi, z którym zapoznam Panią nieco później.
:) :) :) ;) ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 lut 2014 21:26
autor: Leon43
Po nocy poślubnej żona mówi:
- Wiesz... Jesteś kiepskim kochankiem.
Na to oburzony mąż:
- Skąd możesz to wiedzieć? Po trzydziestu sekundach?!

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 lut 2014 21:27
autor: Leon43
Jak żegna się okulista?
- Do zobaczenia.
A laryngolog?
- Do usłyszenia.
A ginekolog?
- Jeszcze do pani zajrzę
;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 lut 2014 21:33
autor: Leon43
Do taksówki wsiadły dwie paniusie typu "damulka z pretensjami".
Po drodze plotkują sobie o tym i o owym.
- To doprawdy okropne, jacy ludzie bywają niekulturalni! Wyobraź sobie moja droga, byłam ostatnio na przyjęciu, gdzie do ryby podano mi nóż do befsztyków!
- O tak, szokujący brak ogłady. Mnie z kolei zaproponowano sherry w kieliszku do szampana!
W tym momencie wtrąca się taksówkarz:
- Szanowne Panie nie wezmą mi, mam nadzieję za złe, że ja tak tyłem do pań siedzę? :shock:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 lut 2014 22:14
autor: biedroneczka
Sally i Andy w swą pięćdziesiątą rocznicę ślubu poszli odwiedzić swoją starą szkołę, w której kiedyś się uczyli. Kiedy z niej wychodzili, z przejeżdżającej akurat furgonetki bankowej wypadł im pod nogi worek z pieniędzmi. Nie myśląc wiele, wzięli kasę do domu. Tam Andy zaproponował jednak, by zadzwonić na policję i zwrócić znalezisko. Ale Sally obstawała przy tym, aby pieniądze zatrzymać. Na drugi dzień do ich drzwi zapukali policjanci.
- Dzień dobry, czy nie widzieli państwo przypadkiem worka z nadrukiem banku, który, być może, leżał gdzieś na poboczu lub trawniku?- zapytał policjant.
- Nie, niczego nie widzieliśmy, panie oficerze - odrzekła Sally, lecz Andy już wyrwał się do przodu i przytaknął skwapliwie, że owszem wiedzieli i...
- Nie, nie! - zawołała zaraz Sally. - Niech go pan nie słucha, on ma demencję starczą, Alzheimera, wiele rzeczy mu się wydaje, nie ma kontaktu z rzeczywistością...
Ale policjant gestem dłoni uciszył kobietę i poprosił Andy'ego, by opowiedział od początku. Staruszek wziął głęboki wdech i zaczął:
- To było tak... kiedy wczoraj Sally i ja wracaliśmy ze szkoły...
- Dobra, John! - zawołał policjant do swego kolegi. - Nic tu po nas. Zwijamy się...
:lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 15 lut 2014 22:46
autor: Bunia
Leon43 pisze:Jak żegna się okulista?
- Do zobaczenia.
A laryngolog?
- Do usłyszenia.
A ginekolog?
- Jeszcze do pani zajrzę
;)
co mówi urolog do urologa przed operacją :?: :?:

dobra jaja na bok

:lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 16 lut 2014 09:04
autor: krzysztof100
Przy wspólnej kolacji zona pyta męża-kochanie gdybym była kulawa to kochał byś mnie-oczywiście ze tak odpowiada maz,a gdybym była niewidoma pyta zona-tak odpowiada maz,a gdybym była niemowa pyta zona, wtedy bym ku-wa oszalał z miłości do ciebie.

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 16 lut 2014 10:55
autor: deremi
- Panie doktorze mój mąż zaraził się rzeżączką. Co robić? CO ROBIĆ?!
- A czemu on a sam do mnie nie przyszedł?
- Bo jeszcze o tym nie wie.


Poszedł Cygan do wojska, po dziewięciu miesiącach dzwoni jego ojciec:
- Gratulacje synu, twoja żona urodziła!
- Syn czy córka?
- Brat!

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 16 lut 2014 11:01
autor: Rachel
Szanse na dozgonną miłość bardzo rosną z wiekiem.