Dzień dobry kochani Szaleńcy
Przestało wiać, w końcu bo łby chciało pourywać
Na razie jest chłodno, 0 stopni i duża wilgoć.
Początek nowego tygodnia i 2 tygodnie do świąt.
Dziś mięsko z soli opłuczę i obtoczę ziołami a jutro na haki i będzie się suszyć. Powinno miesiąc się suszyć ale 2 tygodnie też wystarczą.
Gieniu

2 tygodnie jeszcze nie minęły, jeszcze tydzień, widać że nie możesz bez nas wytrzymać
Pasażerka

w końcu wyzdrowiała - dobra wiadomość, trzymaj się "Ziomalko"
Zapraszam na kawę i humor
Spotyka się dwóch meneli, jeden narzeka:
- Kurczę, nawet w czasie urlopu myślę o robocie.
- A jak to się objawia?
- Wczoraj byłem na grzybach, a uzbierałem dwa kosze puszek.
Przychodzi lekarz do lekarza:
- Słucham, co dolega?
- Rano mnie mdli, kręci mi się w głowie, zbiera na wymioty...Może jestem w ciąży ?
- Ależ skąd. To kac. Trzeba wziąć coś na kaca.
- Poważnie? Uff... To jednak dobrze poradziłem tej pacjentce.
Serdecznie Was pozdrawiam, kochani Szaleńcy i życzę pięknego i radosnego dnia mimo aury za oknem.
