Witajcie kochani Szaleńcy
-3 i biały dach u sąsiada

Zimno!
Ma być słonecznie i około 10 w plusie, ale ważne że nie wieje.
Dziś moje wędliny dojrzewające powędrują na hak w piwnicy i do świąt powiszą sobie.
Surówka z kapusty także dojrzewa i już pięknie pachnie.
W przyszłym tygodniu będę robił białą kiełbasę a jeszcze dziś nastawie zakwas na żurek.
A, i jeszcze łososia muszę zasolić, będzie mi potrzebny do farszu do jajek, ale to dopiero w poniedziałek.
A teraz czas na kawę z humorem

Zapraszam
Zima, Alpy, stok. Facet rusza z góry, odbija się kijkami i jedzie na bombę.
Nagle podskakuje na muldzie, obraca go, leci, koziołkuje, w tumanie śniegu.
Wali w drzewo ...
Kijki w jedną, narty w drugą, gość rozwalony, zęby wybite, krew z nosa, nogi poskręcane w dziwny sposób.
Otwiera nieprzytomne oczy, wciąga górskie powietrze i mówi:
- I tak lepiej niż w pracy!
Co to znaczy urlop?
- Urlop to kilkanaście dni w roku, kiedy przestaje się robić to, co każe szef, a zaczyna się robić to, co każe żona.
Serdecznie Was pozdrawiam i życzę Wam, kochani Szaleńcy, miłego i słonecznego dnia
