A gdy to los nie pozwala jechać razem?
Jeśli jedno z partnerów odejdzie do lepszego ze światów? Jeśli jedno musi zostać w domu bo opiekują się starym lub schorowanym członkiem rodziny i muszą leczyć zdrowie, regenerować siły, przeciążony kręgosłup, zszarpane nerwy na zmianę?
Ci ludzie wg was skazani są na wieloosobowe pokoje, bo nie mogą jechać we dwójkę?
Przecież o to w tym wątku chodzi, o równe prawo do dwuosobowego pokoju jeśli jest ich mało a nie o prawo do wspólnego wyjazdu małżonków. Sanatorium NFZ to nie są półdarmowe wczasy !
Ktoś pisał, że w sanatoriach jest coraz więcej jedynek i dwójek, ale też coraz więcej kuracjuszy komercyjnych i małżeństw. Dla pozostałych kuracjuszy często ich już nie wystarczy. Pozostają ciasne, przerobione na trójki dawne dwójki lub nawet czwórki (byłam w takiej czwórce w 2017 roku).
Czy wdowa, wdowiec z jednej emerytury ma większe szanse na pobyt komercyjny niż małżeństwo?
Ech, kto się nie znalazł w takiej sytuacji nigdy tego nie zrozumie, uważa się za osobę uprzywilejowaną bo żyje w szczęśliwym związku więc mu się...?
Dopiero jak los zadecyduje inaczej, czasem nagle......oby Was to nie spotkało i oby Was wtedy nikt nie traktował z wyższością bo i tak jest ciężko

.
Pozdrawiam