Strona 20 z 51

Re: Wspolny wyjazd malzonkow

: 10 lip 2023 15:16
autor: Arker
Co tak sie Bunia zbulwersowala, juz widze ten szczęśliwy przykladny zwiazek 🤭chyba ze maz prowadzony na smyczy i nic niema do powiedzenia. Mnie nie musisz zadowalac, masz kochajacego meza i skup sie na nim

Re: Wspolny wyjazd malzonkow

: 10 lip 2023 16:11
autor: renatka11
Bunia pisze: 10 lip 2023 09:33 Mamuniu kochanna !!!
Darek co TY za pierdoły piszesz !!!

Wy macie tyle tematów pozakładanych !
Empatia
Tolerancja

I pytam WAS ?
Małżeństwa WAM się nie poukładały?

Co WAS interesuje życie innych, !!

Staż sanatoryjny mam duży i mieszkałam w pokojach 4 i 3 os. ostatnio w 1 os. lub z mężem w 2 os.
Pokoi 2 os w sanatoriach coraz więcej i 1 os
Nie raz byłam świadkiem jak kuracjusz prosił o jak najtaniszy pokój ! czyli wieloosobowy.
Poznałam osoby ,które same nie chciały być w pokoju.
Jesteśmy różni , mamy inne oczekiwania i potrzeby.
Jestem razem z mężem 40 lat, i co mam WAS zadowolić i z mężem razem do san. nie pojechać?! a, może dwa pokoje 1 os. ? :lol:

Pozdrawiam serdecznie
SZCZĘŚLIWA w związku małżeńskim :serce: :serce:
Bunia
Bunia , popieram Twoją wypowiedź. Też mam swoje zdanie o osobach na forum - przeciwnikach wyjazdów małżeńskich, a szczególnie o Abstynencie666. Do mojej wypowiedzi odniósł się ,,..a pani Renatka to w mojej ocenie osoba wielce roszczeniowa, wszystko jej się należy, ale innym już nie koniecznie.", do wypowiedzi Buni ,,... już ja widze ten szczęśliwy przykładny związek". Ja roszczeniowa, bo nie wyjadę do sanatorium na 3 tygodnie bez męża, a do Buni związku kpiny, że może być przykładne szczęśliwe małżeństwo. Abstynencie666 i inni, jeśli po 46 latach u mnie wspólnego życia, a u Buni 40, chce się razem wszędzie być min w sanatorium, to chyba powinno być zrozumiałe, jak funkcjonują takie małżeństwa. Oczywiście, nie u wszystkich. Moje dwie koleżanki mają staże małżeńskie po 40 lat i same wyjeżdżaja do sanatorium, twierdząc, że trochę odpoczną od męża i poznają nowe towarzystwo. Dobrze, że każdy kuracjusz może decydować o swoim wyjeździe do sanatorium.

Re: Wspolny wyjazd malzonkow

: 10 lip 2023 16:57
autor: Kleinehexe
Dziewczyny, gratuluję udanych związków i życzę dalszego szczęśliwego pożycia małżeńskiego. :kwiat: Nie przejmujcie się komentarzami osób, które nie są w stanie sobie nawet wyobrazić, a co dopiero doświadczyć udanego związku, w którym nikt nikomu nie podlega i nikt nikogo nie trzyma na smyczy, w którym obowiązuje partnerstwo, a nie rządy absolutne jednej osoby, do tego uwielbiają swoje towarzystwo i nie mają potrzeby szukać szczęścia i satysfakcji gdzie indziej, bo to wszystko już jest ich udziałem.
Cóż, jest wolność słowa, więc każdy może sobie marudzić ile wlezie, co nie zmieni faktu, że każdy żyje tak jak chce i sam zdecyduje czy wyjedzie sam czy wspólnie z małżonkiem/małżonką, koleżanką/kolegą skoro jest taka możliwość. :D

Re: Wspolny wyjazd malzonkow

: 10 lip 2023 17:04
autor: Arker
Smiac mi sie chce z tych osob co zakladaja z gory ze ten co jezdzi sam to nieszczesliwy w zwiazku ,poparte to jest jakimis badaniami??? :roll: Lata temu prawie wszyscy nieszczesnicy jezdzili na kuracje bo malzenstw bylo baaardzo malo

Re: Wspolny wyjazd malzonkow

: 10 lip 2023 17:16
autor: Kleinehexe
A nie chce Ci się śmiać z tych co to uważają, że mąż, który z żoną jeździ na kurację, to jest na smyczy? :?
Nikt nikomu nie broni jeździć samemu i nie mówi, że każdy singiel jest nieszczęśliwy. Niech każdy robi co uważa.
To ty optujesz za tym by zakazać małżeństwom wspólnych wyjazdów. :D

Re: Wspolny wyjazd malzonkow

: 10 lip 2023 18:07
autor: Felice
Miałam już nie pisać, ale może w końcu dotrze o co w tym wszystkim chodzi.
Problemem co niejednokrotnie pisałam nie są wspólne wyjazdy małżonków, tylko zajmowanie przez nie mało dostępnych pokoi dwuosobowych.
Bunia oświeć mnie gdzie tak namnożyły się pokoje dwuosobowe i jedynki? Tendencja jest zdecydowanie odwrotna… do mniejszych pokoi dostawiają łóżka i robią pokoje wieloosobowe.
Ja przestałam składać już dawno wnioski o wyjazdy sanatoryjne i powodem jest niedostępność pokoi jednoosobowych. Jeżdżę tylko na RO i prywatnie.
Nie jestem przeciwna wspólnym wyjazdom, ten sam termin, to samo miejsce… proszę bardzo. Jednak na równi z resztą, bez gwarancji wspólnego pokoju.
Życie jest jakie jest, a o szczęśliwych długich związkach opowiadajcie wdowom i wdowcom, których w naszym wieku nie brakuje. Samotni to nie tylko sfrustrowani którym coś się coś w związkach nie udało, albo amatorzy łatwych romansów.

Re: Wspolny wyjazd malzonkow

: 10 lip 2023 18:30
autor: bardzyk2
A gdy to los nie pozwala jechać razem?
Jeśli jedno z partnerów odejdzie do lepszego ze światów? Jeśli jedno musi zostać w domu bo opiekują się starym lub schorowanym członkiem rodziny i muszą leczyć zdrowie, regenerować siły, przeciążony kręgosłup, zszarpane nerwy na zmianę?
Ci ludzie wg was skazani są na wieloosobowe pokoje, bo nie mogą jechać we dwójkę? Przecież o to w tym wątku chodzi, o równe prawo do dwuosobowego pokoju jeśli jest ich mało a nie o prawo do wspólnego wyjazdu małżonków. Sanatorium NFZ to nie są półdarmowe wczasy !

Ktoś pisał, że w sanatoriach jest coraz więcej jedynek i dwójek, ale też coraz więcej kuracjuszy komercyjnych i małżeństw. Dla pozostałych kuracjuszy często ich już nie wystarczy. Pozostają ciasne, przerobione na trójki dawne dwójki lub nawet czwórki (byłam w takiej czwórce w 2017 roku).
Czy wdowa, wdowiec z jednej emerytury ma większe szanse na pobyt komercyjny niż małżeństwo?

Ech, kto się nie znalazł w takiej sytuacji nigdy tego nie zrozumie, uważa się za osobę uprzywilejowaną bo żyje w szczęśliwym związku więc mu się...?
Dopiero jak los zadecyduje inaczej, czasem nagle......oby Was to nie spotkało i oby Was wtedy nikt nie traktował z wyższością bo i tak jest ciężko :cry: .

Pozdrawiam

Re: Wspolny wyjazd malzonkow

: 10 lip 2023 19:36
autor: Kleinehexe
Zgodzę się także z Wami i również już dawno pisałam, że przydział pokoi powinien być sprawiedliwy, czyli nie ma rezerwacji dwójek dla małżeństw. Jeśli małżeństwo przyjeżdża i taki pokój jest dostępny to proszę bardzo, jeżeli nie, muszą iść do wieloosobowych. Trudno, kto pierwszy ten lepszy. Nie powinno się dyskryminować singli w tej kwestii i tu nie ma nic do rozumienia.
Ale cała burza, z mojego punktu widzenia, związana jest z wypowiedziami Abstynenta666 tego typu:
czas najwyzszy ukrocic te wspolne wyjazdy
juz widze ten szczęśliwy przykladny zwiazek chyba ze maz prowadzony na smyczy i nic niema do powiedzenia
.

Może o pokoje Abstynentowi666 również chodzi, ale chyba nie tylko. Sorry, ale tak wnoszę z wpisów. Może kolega doprecyzuje swoje stanowisko. :?

PS Znów będzie, że Cię inwigiluję, a ja tylko tradycyjnie się z Tobą nie zgadzam. :lol:

Re: Wspolny wyjazd malzonkow

: 10 lip 2023 20:07
autor: renatka11
Doskonale rozumiem osoby, które z różnych względów nie mogą razem lub w ogóle jechać do sanatorium. Do 2011 roku też rehabilitowałam się tylko w miejscu zamieszkania, bo miałam pod opieką teściową. Tylko nadal nie rozumiem osób, którym przeszkadza to, że małżeństwa, które są jeszcze razem (bo Bozia jeszcze ich nie rozłączyła) otrzymują wspólny pokój. W większości są to małżeństwa w wieku 60-80 lat z wieloma schorzeniami, które potrzebują ciszy i spokoju, odpoczynku po zabiegach, gdzie potrzebne jest wsparcie bliskiej osoby w codziennym funkcjonowaniu, Pokoje, które otrzymywaliśmy z mężem nigdy nie były komfortowe, ale nie robiliśmy z tego żadnej afery, najważniejsze, że byliśmy razem :serce: :serce: .

Re: Wspolny wyjazd malzonkow

: 10 lip 2023 20:16
autor: jan19557
Osobiście nie korzystam z wyjazdów wspólnie z żoną ale nic raczej w tej kwestii nie zrobicie bo jak będzie temat załatwiony odgórnie to zawsze dwa małżeństwa mogą się dogadać i dwie zony zakwaterują w jednej dwójce a mężów w drugiej dwójce a ci się dogadają i zamienią miejscami. Z pewnością recepcja nie będzie miała nic przeciwko takim manewrom.. Jest tylko jeden warunek , że nie można rezerwować wcześniej pokoi ale jeśli będzie taka możliwość na miejscu to czemu nie mają z tego skorzystać małżonkowie. Ciekawe dlaczego przeciwni są takim praktykom tylko samotni a ci w związkach raczej się nie wypowiadają. Nie wiem czego się boją, czyżby strach przed sprzeciwieniem się ogółowi na forum. Wszak każdy może się wypowiadać byleby nikomu nie ubliżał.