Strona 20 z 22

Re: Żegiestow Wiktor,27.02-20.03.2017 wyjazd z Siedlec.

: 25 lut 2017 07:13
autor: Ja-ga
:D :D Nie martw się. Na miejscu wszystko się wyrówna. Nastąpi weryfikacja :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: A bagaże mężczyzn różnią się nieco od bagaży kobiet. Są też wyjątki. Kiedyś widziałam pana z 3 ogromnymi walizami :!: :!: :!: :!: :!: Tymczasem spadł śnieg.....

Re: Żegiestow Wiktor,27.02-20.03.2017 wyjazd z Siedlec.

: 25 lut 2017 07:47
autor: Briant
:D No ,skoro mówisz,że się wyrówna,to muszę wierzyć doświadczonej kuracjuszce :lol: :lol: :lol: A cóż ten pan miał w 3 walizach?Wiesz co,myślę,że miał książki,no bo chyba nie aż tyle szmat :lol: Tak,spadł śnieg,ciekawe jak się spiszą służby drogowe,szczególnie w gorach :?:

Re: Żegiestow Wiktor,27.02-20.03.2017 wyjazd z Siedlec.

: 25 lut 2017 10:31
autor: Ja-ga
:shock: Nie mam pojęcia, ale ten widok poprawił mi samopoczucie, bo zawsze myślę, że za dużo biorę w różne podróże.......
I żeby nie było - to był tylko jego bagaż :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Ten śnieg, to chyba tylko przedwiosenny remanent..... Kamerki w Szczawnicy pokazują, że mało co posypało. To już u nas jest bardziej biało. I oto znowu mam dylemat - którą kurtkę :?: :?: :?: :?: :?: :?: :?:

Re: Żegiestow Wiktor,27.02-20.03.2017 wyjazd z Siedlec.

: 25 lut 2017 22:42
autor: beatrix-67
Ja-ga pisze::shock: Nie mam pojęcia, ale ten widok poprawił mi samopoczucie, bo zawsze myślę, że za dużo biorę w różne podróże.......
I żeby nie było - to był tylko jego bagaż :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Ten śnieg, to chyba tylko przedwiosenny remanent..... Kamerki w Szczawnicy pokazują, że mało co posypało. To już u nas jest bardziej biało. I oto znowu mam dylemat - którą kurtkę :?: :?: :?: :?: :?: :?: :?:
Do Jagi .Czy już w końcu sie spakowałaś w jedziesz do Szczawnicy? :( Bo my już tu szalejemy ale jest troche pomór grypiozy u kuracjuszy chyba wody termalne w Słowacji zaszkodzily :o No zbieraj sie i w drogę nas jest troche mało w tym turnusie trochę dzieciaczkow zajmuje 1 i 2 piętro ale ponoć maja już wyjeżdżać polecam wyjedź wcześniejto lepszy pokoj może dostaniesz :D .To szczęśliwej drogi ci życzę :D

Re: Żegiestow Wiktor,27.02-20.03.2017 wyjazd z Siedlec.

: 26 lut 2017 16:40
autor: Ja-ga
:D :D Zbyszek, gdzie jesteś? Ja już na miejscu w jedynce z widokiem na góry. Niestety dziś nie ma lekarza....... Startujemy jutro od 7 rano. :mrgreen:

Re: Żegiestow Wiktor,27.02-20.03.2017 wyjazd z Siedlec.

: 26 lut 2017 18:05
autor: Briant
Ja już też na miejscu i też mam pokój z widokiem na góry.Niestety pokój dwuosobowy.Siedzę sam w kawiarni i czekam może zobaczę jakiegoś czlowieka :lol:

Re: Żegiestow Wiktor,27.02-20.03.2017 wyjazd z Siedlec.

: 26 lut 2017 18:33
autor: Ja-ga
:oops: Ale jeszcze nie masz sąsiada? I nie wiesz kto zacz? :?: Jednak jest jakaś równowaga, ty nie mas jedynki, a ja nie mam kawiarni.... Wprawdzie po podróży jestem zmęczona, ale gdyby była na miejscu.... No nic, jutro nowy etap. Trzymaj się i nie daj się. 8-)

Re: Żegiestow Wiktor,27.02-20.03.2017 wyjazd z Siedlec.

: 26 lut 2017 18:52
autor: Briant
Nie mam wspolspacza,jutro się zacznie kocioł jak wszyscy się zjada.Wolałbym jedynke i kawiarni mogłoby nie być.Zresztą Ty nie narzekaj,jesteś w mieście a nie jak ja daleko od szosy :lol: A czym tak się zmeczylas,przecież nie prowadziłas samochodu?Ale rozumiem,przecież do sanatorium nie jeżdżą ludzie zdrowi,a chorego wszystko męczy. :D

Re: Żegiestow Wiktor,27.02-20.03.2017 wyjazd z Siedlec.

: 26 lut 2017 19:18
autor: Ja-ga
:shock: Może dobrze trafisz z sąsiadem, szczerze ci tego życzę. Ja męczę się drogą bo nawet jak nie prowadzę, to prowadzę. No i zmiana klimatu, zakręciła mi w głowie bez żadnych "recepturalnych wspomagaczy" Ale jutro będę jak nowa. Ja mam wizytę u pielęgniarki o 7 rano,potem u lekarza ( dziś przyjechało tylko z 15 osób), a ty kiedy? :?: :?:

Re: Żegiestow Wiktor,27.02-20.03.2017 wyjazd z Siedlec.

: 26 lut 2017 20:07
autor: Briant
Tu też około 15 osób ,z tego co widziałem na liście.Ja mam jutro o 8 być u pielęgniarki ,zobaczymy jak się to wszystko poukłada.Ja wcale nie czuję się zmęczony,chociaż przeszło 500 km za fajera.No ale co mam robić,jak tu pusto,pochowali się po pokojach.Jest stół do ping ponga,ale sam nie będę przecież grał.W kawiarni,oprócz młodziutkiej barmanki ,też zero człowieka.Zostało oglądanie telewizji :roll: