Miałam już nie pisać e tym temacie
Zaszczepiono mnie na czarną ospę (ospę prawdziwą , nie wietrzną !!!) w 1963 roku. Miałam już tyle lat, że dobrze to pamiętam
Byłam na wsi z ciotką i jej dziećmi, moich rodziców tam nie było a jednak byłam zaszczepiona.
Szczepienie odbywało się w zielonym samochodzie z czerwonym krzyżem. Szczepił lekarz wojskowy.
Ręka bolała długo, zrobił się paskudny wrzód, nie można się było kąpać w rzece do końca wakacji. Higienistka z kolonii bytującej w szkole czymś to posmarowała i na tym koniec. Takie odczyny poszczepienne były normalne, znaczyły że "szczepionka się przyjęła"
O skarżeniu się komukolwiek czy żądaniu odszkodowania za popsute wakacje nikt nawet nie myślał
Mnie zastanawia jak w ciągu niespełna 2 miesięcy i to podczas wakacji zaszczepiono w Polsce prawie 8 milionów ludzi bez zapisów, internetu, telewizor mieli bardzo nieliczni, telefon również.
Skąd wzięto te 8 mln szczepionek w tak krótkim czasie, jak zorganizowano sam proces szczepień gdy nie było igieł ani takich specjalnych nożyków jednorazowych? O tym skąd pochodziły szczepionki (część z ZSRR), jaki był ich skład, jaka technologia, przeciętny człowiek nie miał pojęcia, pewnie naukowcy wiedzieli ale się tą wiedzą z nikim nie dzielili.
Fakt, że epidemię opanowano w ciągu dwóch miesięcy choć WHO oceniało jej trwanie na 2 lata.
Przeżyłam, blizna z czasem zrobiła się mało widoczna. Może dlatego nie boję się szczepionek, dużo bardziej boję się samej choroby i jej powikłań krótko i długoterminowych.
Nie potrafię ocenić czy technologia produkcji szczepionki na Covid jest dobra, wierzę ekspertom i wirusologom, że tak.
Nie wiem też czy czas badań nad szczepionką był zbyt krótki i jaki byłby właściwy.
Wiem, że pociąg pospieszny z Katowic do Wrocławia całkiem niedawno jechał 4 godziny a dziś, dokładnie tą samą trasą, tylko 2 i nikt się nie boi nim jechać.
Podobno mam być zaszczepiona w I kwartale, bardzo bym chciała do wakacji. Boję się jednak, że tzw. "równoległa kolejka" będzie coraz dłuższa i bardziej "uprzywilejowana"(politycy, bisnesmani z wyższych półek itp.) a nas, zwykłych ludzików postraszy się od czasu do czasu aby troszkę zniechęcić do szczepienia bo bilans musi wyjść na 0
Pozdrawiam
