Strona 191 z 717
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 16 lut 2014 11:05
autor: Rachel
Była zima. Szedł wróbelek i było mu bardzo zimno. Nagle nasrała na niego krowa.
Ciepło zrobiło się wróbelkowi i zaczął ćwierkać. Usłyszał to jastrząb, przyleciał i zjadł wróbelka.
Jakie są z tego 3 morały?
1. Nie każdy kto na ciebie nasra jest Twoim wrogiem.
2. Kiedy siedzisz w gównie to nie ćwierkaj.
3. Nie każdy kto cię z gówna wyciągnie jest Twoim przyjacielem.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 16 lut 2014 14:17
autor: Leon43
Żona miała problem z mężem, gdyż ten zawsze zasypiał na niedzielnej mszy.
Postanowiła więc temu zaradzić i na kolejną mszę zabrała długą szpilkę od kapelusza, którą to postanowiła dźgnąć męża, jak tylko ten zaśnie.
Gdy ksiądz, mówiąc kazanie, doszedł do słów: "... i któż jest naszym największym Zbawcą?", mąż właśnie przysnął. Żona dźgnęła go z całej siły w pośladek. Ten zerwał się z krzykiem:
- Jeeezuuu!
- Właśnie tak, mój synu - odpowiedział ksiądz i kontynuował kazanie.
Mąż, zły na żonę i nieco zawstydzony, skulił się i po chwili znów zapadł w drzemkę.
Gdy ksiądz rzekł: "... i któż umarł za nas na krzyżu?
- Jeeezuuu Chryste! - podskoczył i wrzasnął, znów dźgnięty szpilką mąż.
- Właśnie tak, mój synu - odpowiedział ksiądz i dalej ciągnął mszę.
Mąż usiadł spokojnie i udawał, że śpi ale tym razem uważnie obserwował żonę.
Żona zamierzyła się szpilką, gdy ksiądz właśnie mówił: "... i cóż Ewa rzekła Adamowi, gdy poczęła mu drugiego syna?".
- Jak mnie jeszcze raz, kolniesz, to ci tak przyłożę, że nie wstaniesz! - wrzasnął mąż.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 16 lut 2014 14:22
autor: Leon43
W szpitalu pielęgniarka ma ogolić 80-letniego pacjenta przed operacją. Konkretnie chodzi o pachwiny. Rozbiera pacjenta i widzi ogromny interes. Nie może powstrzymać się od uwagi:
- Dziadku, ależ to prawdziwy młot!
Dziadek dumnie:
- Jeszcze 10 lat temu wieszałem na nim wiadro z wodą i przenosiłem 100 metrów od studni do domu bez pomocy rąk!
- A teraz się to już niestety nie udaje?
- Ano nie, kolana po drodze wysiadają.

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 16 lut 2014 18:52
autor: malgorzatas
Jest impreza u informatyków, wódka leje się szerokimi pasmami. Dwóch hackerów pije bruderszafta.
- To co? Mówmy sobie po IP
Co mówi komputerowiec jak widzi swoją teściową?
Alt + Ctrl + Delete
*****
Mąż siedzi przy komputerze, za jego plecami żona.
Żona mówi:
- No weź, puść mnie na chwilę, teraz ja sobie posurfuję po internecie…
A mąż na to:
- No k**wa mać!!!! Czy ja Ci wyrywam gąbkę z ręki jak zmywasz naczynia

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 16 lut 2014 19:11
autor: Rachel
Rozmowa telefoniczna:
- Sklep obuwniczy, słucham?
- Przepraszam, pomyliłem numer...
- Proszę przynieść, wymienimy.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 16 lut 2014 19:13
autor: Rachel
Kowalskiemu zepsuł się telewizor.
Czekając na przybycie mechanika rozejrzał się po pokoju i spojrzawszy na syna powiedział:
- Jezu! Jasiek! Ale ty urosłeś!
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 16 lut 2014 19:19
autor: malgorzatas
Dowiedziono, że na ogół żony odchodzą od mężów alkoholików - mówi prelegent.
Głos z sali:
- A ile trzeba wypić?

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 16 lut 2014 19:20
autor: Rachel
Ktoś puka do drzwi. Jaś otwiera i woła do ojca:
- Tato, przyszedł jakiś Pan i mówi, że zbiera na osiedlowy basem. Czy mam mu coś dać?
- Daj mu od nas 3 wiadra wody
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 16 lut 2014 19:22
autor: jawa 53
Jasiu mówi do mamy.
-Mamo,dzisiaj rano,kiedy jechałem autobusem tato kazał mi wstać i ustąpić miejsca kobiecie.
-To bardzo ładnie.
-Ale mamo ja siedziałem na taty kolanach.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 16 lut 2014 19:26
autor: Rachel
Na ławce w parku siedzi staruszek i bardzo płacze. Podchodzi do niego przechodzień i pyta:
- Dlaczego płaczesz?
- Mam 88 lat, 2 tygodnie temu ożeniłem się z najseksowniejszą "laską" w okolicy, ma 22 lata,
90-60-90, super gotuje, kochamy się kiedy chcę, wieczorem mi czyta...
- No to o co chodzi?
- Nie pamiętam gdzie mieszkam