Cześć Aniołku

, co mi się ciśnie ma usta ? jak chyba większości....... pocałunki

. Tylko dlaczego to ja się w język gryzę i to tak boleśnie

. Na szczęście powoli przechodzi....... oczywiście ból

.
Dzień rozpoczęty....... od pobudki

. Teraz ciężki wybór ze śniadankiem, bo wszystko albo i więcej jest. Bób może zostawię na doobiedzie, czereśnie też

, a rozpocznę królewskim owoco-warzywem czyli pomidorkiem malinowym z papryką i cebulką okraszonym majonezem. Sałatka jarzynowa z białym szaleństwem i jajeczko z wiejską w lodówce oczekuje na swoją kolejność

........ zapraszam

. Kakałko i zsiadłe też jest

.
Zważyłem się i zaskoczyło mnie wskazanie....... minus cztery. Tylko żeby nie za mocno popuścić pasa, bo kolejny relaks nie wiadomo kiedy będzie

.
Pogoda byle jaka się zrobiła, taka jesienna

. Przynajmniej mnie nie jest zimno i nie muszę się przyodziewać

.
Miłego i pogodnego

.