Dzień dobry Kochani Szaleni Ludziska
I po majówce, wracamy do normalności.
Nie wiem jak Wy ale ja z żoną nie próżnowaliśmy. Może nie było grillów i odwiedzin ale za to były wycieczki.
A to jednego dnia wycieczka na termy w Lidzbarku Warmińskim i spacer po starówce.
A innego dnia wypad na pola tulipanów na Żuławach.
W sumie sympatycznie było
Zapraszam na kawę z humorem
Kierownik tłumaczył swoim robotnikom, jak ważne jest noszenie hełmu na budowie i opowiada przykłady.
- Pracował kiedyś u nas taki jeden chłopak, który nie nosił hełmu, spadła mu cegłówka na głowę i umarł. Był taki wypadek, w którym naszej pracownicy spadła cegłówka na głowę, ale miała hełm i tylko uśmiechnęła się, otrzepała i poszła dalej.
Nagle jeden z pracowników podnosi rękę i mówi:
- Ja znam tą dziewczynę. Ona do tej pory chodzi w hełmie i się uśmiecha.
Para wybrała się do zoo pooglądać zwierzaczki.
Nagle ku zdumieniu wszystkich zwiedzających drzwi od klatki z dzikimi małpami otworzyły się i wataha wściekłych małp pobiegła w stronę wyjścia. Zwiedzający zaczęli uciekać w popłochu. Wszyscy oprócz pewnego staruszka.
Gdy sytuacja się opanowała zdumiona para zapytała dziadka:
- Panie, jak to się stało że pan się nie przestraszył, tylko spokojnie siedział?
- Łee... przyzwyczajony jestem. Przez całe życie byłem kierowcą szkolnego autobusu.
Serdecznie Was pozdrawiam, kochani Szaleńcy i życzę miłego i słonecznego dnia
