Strona 195 z 717
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 19 lut 2014 06:51
autor: malgorzatas
SMAKOWAĆ ZUPA?
Podczas kolacji na zakończenie międzynarodowej konferencji, delegat amerykański zwrócił się
do delegata chińskiego, siedzącego obok niego, pokazał na zupę i zapytał trochę protekcjonalnie:
---- Smakować zupa?
Chińczyk ochoczo pokiwał głową.
Trochę później: "Smakować ryba", "Smakować mięso", "Smakować owoce" ---- zawsze odpowiedzią było uprzejme skinienie głową.
Pod koniec kolacji przewodniczący konferencji przedstawił mówcę wieczoru ---- nie kogo innego jak tegoż Chińczyka, który wygłosił wnikliwą, dowcipną mowę nienaganną angielszczyzną, ku wielkiemu zdumieniu swego amerykańskiego sąsiada.
Po skończeniu przemówienia, mówca odwrócił się do swego sąsiada i z figlarnym błyskiem w oku, zapytał:
--- Podobać się mowa?
Zamiast dotykać rzeczywistości, reagują na stereotypy...

.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 19 lut 2014 07:02
autor: deremi
Mężczyzna na plaży zachodzi do stanowiska ratowników.
- Panowie ratownicy, nie macie przypadkiem zapałek?
- Proszę oto zapałki. Daj Pan papierosa, zapalimy.
- Proszę bardzo - mężczyzna częstuje ratowników papierosami. Zapalają, przez chwilę delektują się aromatem tytoniu.
- Jak leci, panowie? Jakie nastroje? - pyta.
- No, tak sobie. Pracujemy pomalutku...
- Lato w tym roku okropnie gorące, oddychać nie ma czym...
- Strasznie. Spaliliśmy się przy tej robocie od tego cholernego słońca, upały, upały... Koszmar!
- A płacą chociaż dobrze?
- Żartujesz Pan? Ledwo można związać koniec z końcem...
- Taa i te ceny złodziejskie...
...
...
...
- Taa. Ciężko. Ale chłopaki, przyszedłem do Was w konkretnej sprawie. Przykro mi, że i ja wam głowę zawracam, ale tam, gdzie ta zielona boja, teściowa mi się topi...
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 19 lut 2014 07:42
autor: malgorzatas
Po ostrej imprezie przychodzi trzech kumpli do burdelu. Proszą o trzy kobiety.
- Mamy tylko dwie – odpowiada im alfons, ale mamy jeszcze gumową lalę.
- Bierzemy je, a lalę damy Frankowi. Jest tak pijany, że nie zauważy różnicy.
Następnego dnia spotykają się i opowiadają jak było:
- No, spoko – mówi pierwszy.
- Moja też była ok – opowiada drugi.
- A moja była jakaś dziwna – skarży się Franek. Ja ją ugryzłem w cycka, a ta z piskiem wyleciała przez okno

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 19 lut 2014 08:22
autor: krzysztof100
Przychodzi pewien pan do seksuologa, Panie doktorze mam pewien problem, jak zadowolić kobietę palcem, to bardzo proste odpowiada lekarz, najpierw wpisuje pan palcem PIN,potem odpowiednia kwotę i zatwierdza pan zielonym i już kobieta jest zadowolona.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 19 lut 2014 08:25
autor: krzysztof100
mąż z pretensjami mówi do zony, dlaczego Ty mi nigdy nie mówisz kiedy masz orgazm, bo Ciebie nigdy przy tym niema odpowiada zona.
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 19 lut 2014 08:56
autor: malgorzatas
Małżonkowie wyjeżdżac na wczasy nad morze, chcąc uatrakcyjnić sobie pobyt uzgodnili, ze będą mogli zdradzić się po dwa razy. W drodze powrotnej żona nie wytrzymuje i pyta męża:
- I co, zdradziłeś mnie?
- Tak, zgodnie z umowa - dwa razy.
- Z kim?
- Raz z brunetka i raz z blondynka. A ty?
- Tez dwa razy. Raz z załogą statku i raz z jednostka wojskową!

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 19 lut 2014 09:08
autor: zorro
Chciałem zamieścić ten "przepis" dla tych co nie mają czasu...w "coś smacznego..."
ale chyba pasuje lepiej tu
Co przyrządzić gdy nie masz czasu...?
Najlepiej sałatkę śledziową...
Bierzesz cztery solone filety śledziowe, zalewasz wodą by wymoczyć...
i masz cztery

godziny wolnego
Z

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 19 lut 2014 09:19
autor: malgorzatas
Dobre to jest..super

Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 19 lut 2014 09:57
autor: zorro
Pewien dość majętny facet...miał swoją stajnię, w niej konie...
Jednego konia dopadła apatia, bardzo posmutniał...
Właściciel postanowił zwierzę ratować, wyciągnąć z dołka...
Dał ogłoszenie w prasie, że za odpowiednio wysokim wynagrodzeniem, podpisze umowę, której przedmiotem będzie rozweselenie konia.
Zgłosiło się wielu satyryków, dowcipnisiów, itp. ale mimo wysiłków nic nie uzyskali.
Koń nadal smutny...
Zgłosił się facet i mówi, że za podwójną stawkę rozweseli konia...
Właściciel trochę negocjował ale w końcu się zgodził...
Facet wszedł do stajni i po minucie wyszedł, a ze stajni dobiega rechot, rżenie radosne...
Facet zainkasował wynagrodzenie i odjechał.
A koń rży i śmieje się cały dzień, całą noc, znów cały dzień...
Właściciel konia dzwoni do ww. faceta i mówi, że woli apatię konia niż tą radość przez cały dobę bo wytrzymać nie można...
Facet przybył (oczywiście za wynagrodzeniem), wszedł do stajni i zanim wyszedł nastała cisza, koń znów jest smutny.
Właściciel zaciekawiony mówi tak:
-panie, zapłacę dwa razy więcej jeśli powie pan, jak pan to zrobił...
Po zainkasowaniu facety mówi:
-za pierwszym razem powiedziałem mu, że mam większego a koń zaczął się śmiać...
-a za drugim, pyta właściciel, comu pan powiedział?
-nic, mówi facet, tylko pokazałem...
Re: Dobry żart jest tynfa wart
: 19 lut 2014 12:29
autor: krzysztof100
Dwaj przyjaciele zagubili się w lesie, od dłuższego czasu nie mogą się skontaktować z rodzina, jeden pyta jak myślisz znajda nas, mnie na pewno odpowiada drugi, place alimenty dwom kobietom.