Trochę szaro i ponuro, czekam aż oddzwonią do mnie od dentysty, bo mam awaryjną sytuację i muszę gdzieś zostać przyjęta... Czasem to już bym chciała mieć sztuczną szczękę, a nie ciągłe problemy z moimi własnymi zębami
Wczoraj obowiązek obywatelski spełniony, po czym pojechałam do Torunia oglądać grób Anny Wazówny. Znajomy ksiądz załatwił zgodę u biskupa i mogliśmy pozwiedzać miejsca w kościele normalnie niedostępne dla takiego szaraczka jak ja, w tym mauzoleum Anny Wazówny i krypty z jej doczesnymi szczątkami.
Wypijam kawkę i lecę dalej. Dobrego dnia wam




