Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
Forum Nasze Sanatorium. Opinie o sanatoriach. Forum o sanatoriach. Forum kuracjuszy.
Forum kuracjuszy, wyraź opinie o sanatoriach, poznaj opinie innych kuracjuszy nawiąż znajomość. Planujesz wyjazd do sanatorium, wysyłasz tam dziecko? Sprawdź informacje na temat swojego uzdrowiska. Porozmawiaj na tematy związane z leczeniem w sanatorium.
haha niezły numer naprawdę ze mną w pokoju był o ponad 25 lat starszy gość był pierwszy raz o dziwo w sanatorium i pyta się mnie raz w trakcie jakiejś zabawy ,że on nie wie co ma robić ale jakaś "cycata" babeczka się do niego klei ale on nie wie co ma robić hahaha i pyta się mnie , bo niby jest wierny a tu taka okazja
Nie hehe ale ja byłem chyba 4 raz a dziadek pierwszy to wolał się bardziej obytego słuchać choć nie wiem czy w starej ekipie to opowiadałem, że z pokoju pewnej kobiety o wiele wiele starsze ode mnie "uciekałem " hahaha. To było moje pierwsze sanatorium i za cholerkę nie dało mi nic do myślenia ,że ona zaprasza mnie do siebie na winko haha ach jak ona się zła potem patrzyła na mnie przy jedzeniu bo razem przy stoliku siedzieliśmy . To ja chodziłem na posiłki tak aby jak najmniej lub wcale się nie widzieć
Atina pisze: 24 maja 2019 15:55
Hm sanatorium....tam to się człowiek dowartościuje....W windzie dostałam karteczkę z numerem telefonu
,,,tylko pogłaskam,,, przeczytałam i powiedziałam do Pana za mało
Pancernz pisze: 24 maja 2019 16:47
Nie hehe ale ja byłem chyba 4 raz a dziadek pierwszy to wolał się bardziej obytego słuchać choć nie wiem czy w starej ekipie to opowiadałem, że z pokoju pewnej kobiety o wiele wiele starsze ode mnie "uciekałem " hahaha. To było moje pierwsze sanatorium i za cholerkę nie dało mi nic do myślenia ,że ona zaprasza mnie do siebie na winko haha ach jak ona się zła potem patrzyła na mnie przy jedzeniu bo razem przy stoliku siedzieliśmy . To ja chodziłem na posiłki tak aby jak najmniej lub wcale się nie widzieć