Strona 199 z 717

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 23 lut 2014 17:13
autor: anusia153
Kto to jest ginekolog ?
- To facet, który szuka problemów , tam
gdzie inni znajdują radość
;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 23 lut 2014 17:13
autor: Iron
Turyści przyjechali w góry i postanowili przenocować u bacy. Wieczorem gdy kładą się spać baca mówi:
- Ja się kładę w środku a wy na boki.
Rano turysta się budzi i mówi do drugiego turysty:
- Ty, w nocy mi ktoś konia walił.
Na to drugi:
- No mi też.
Baca się budzi i zaczyna mówić:
- Ale sen miałem... taaaka lawina mnie goniła, a ja uciekałem i taaak kijkami machałem... :lol: :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 23 lut 2014 18:13
autor: jawa 53
Przed ślubem baca pomalował sobie członka na zielono i myśli sobie tak:
Jak o nic moja zonecka nie spyto,to jest ino dziołcha porządno,
a jak spyto cemu taki zielony to dam w pyscysko i spytom:
A gdzies ty ścierwo innego widziałaś ?!!!

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 23 lut 2014 19:30
autor: malgorzatas
Wzorowa gospodyni domowa wraca do domu z zakupami. Obie ręce ma zajęte przez liczne paczki i pakunki. Wchodzi na klatkę domu w którym mieszka, potem gramoli się na 2 piętro i gdy już stoi przed drzwiami swojego mieszkania, nagle z ciemnego kąta wyskakuje ekshibicjonista i obnaża przed nią swoje wdzięki. Zaskoczona kobieta z wrażenia wypuszcza z rąk wszystkie pakunki i z przerażeniem stwierdza: - Masz ci los! Jajek zapomniałam kupić! :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 23 lut 2014 19:49
autor: Iron
o Jasiuo Rodzicach

Mały Jasiu ma urodziny i wypatruje przez okno gości.
Nagle mówi do mamy:
- Mamo wujek i ciocia idą!
- Nie mówi się wujek i ciocia tylko wujostwo.
Wygląda dalej.
- Mamo kuzyn i kuzynka idą!
- Jasiu nie mówi się kuzyn i kuzynka tylko kuzynostwo.
Patrzy dalej i zauważył babcie i dziadka i mówi do mamy:
- Mamo dziadostwo idzie. :) :) ;)

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 23 lut 2014 19:52
autor: malgorzatas
http://www.forum.nasze-sanatorium.pl/vi ... start=2000

Jurku 47...poczytaj ja już ten kawal dzis wkleilam ;) pozdrawiam

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 23 lut 2014 20:06
autor: Selene
Żona pyta Męża :
- Kochanie przeczytać ci twój horoskop???
Mąż:
- Czytaj
Żona:
- Praca: gwiazdy się uśmiechają
Przyjaciele: gwiazdy się uśmiechają
Sex: gwiazdy wręcz pokładają się ze śmiechu...

- Kochanie, nie mogę zasnąć...
- To oczywiste. Zło nigdy nie śpi.

Nauczyciel pyta Jasia:
- Jakie znasz żywioły?
- Ogień, woda i piwo.
- Piwo? Jasiu co ty wygadujesz?!
- No tak. Zawsze, gdy tata wraca do domu pijany to mama mówi: "Ojciec znowu w swoim żywiole".

:lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 23 lut 2014 20:14
autor: eluunia
Młode małżeństwo dorobiło się synka, osobnik ten był normalny tylko nie cierpiał mleka i innych przetworów mlecznych. Pewnego ranka mamusia wychodzi do sklepu kupić synkowi drożdżówkę i mówi tatusiowi:
- Ja wychodzę, a ty spróbuj dać mu mleko
Po powrocie... pełne zdziwienie! Synek zjadł mleczną zupę.
- Jak to zrobiłeś? - pyta męża.
- Aaa... opowiadałem mu różne rzeczy... no i zjadł.
- Co mu opowiadałeś?
- No, że jak nie będzie jadł mleka... to będzie miał małego członka. Na to żonka - trzask go w pysk!
- Ty świnio! Dzieciakowi takie świństwa opowiadasz?!
Po ok. 30 minutach wpada do pokoju i znowu wali męża po pysku.
- A teraz to za co?! - krzyczy stary.
- Za to, że jak byłeś mały to mleka nie piłeś!!!

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 23 lut 2014 20:21
autor: krisss0070
Młoda nauczycielka zaraz po studiach po raz pierwszy przyszła do nowej pracy. Na jej lekcję pokazowa przyszedł dyrektor i usiadł w ostatniej ławce za Jasiem. Młoda nauczycielka odwróciła się i napisała na tablicy zdanie "Ala ma kota"
- Dzieci, proszę przeczytać zdanie które napisałam.
- Tylko Jasio się zgłasza
- Tak Jasiu?
- Ale ma tyłek!
Nauczycielka zaczerwieniona:
- Jasiu, dostajesz uwagę!
A Jasiu zdenerwowany odwraca się do tyłu i mówi:
- A ty jak nie wiesz, to nie podpowiadaj!!! :lol:

Re: Dobry żart jest tynfa wart

: 23 lut 2014 20:39
autor: Selene
Zdenerwowana blondynka krzyczy do boya hotelowego:
- Pan sobie myśli że jak jestem ze wsi, to może mnie Pan wsadzić do tak małego pokoju?
- Ależ proszę Pani, jedziemy na razie windą.

Blondynki zbierają grzyby.
Jedna znajduje muchomora i pyta drugiej:
- Czy ten grzyb jest jadalny?
Na to ta druga krzywi się z obrzydzeniem i odpowiada:
- Nie ruszaj go, nie widzisz, że choruje na ospę.

Stoją dwie blondynki na balkonie i jedna mówi:
- O nie, mój Mareczek wraca do domu z kwiatami będę musiała mu dać d.....
A druga:
- To co nie macie wazonu?

Blondynka miała wystąpić w reklamie. Na plan przyszła w worku na głowie.
- Po co pani ten worek na głowie? -pyta reżyser.
-No przecież miałam wystąpić w reklamówce? To założyłam.

;) :lol: