To chyba nie dopadł cię kiedyś ulewny deszcz w połowie spaceru w lesie. Powiem tak, zanin weszłam do samochodu, musiałam się rozebrać do bielizny, by nie zamoczyć wnętrza. Dziękuję, raz doświadczyłam, było zabawnie, ale już dziękuję.
A przy domu: rozgrzebierz robotę i co potem? Tak to może mówić ktoś, kto nie wie, co z czesem robić.

