Podobna i ja przygode mialam, jak pierwszy raz bylam ze skierowaniem w Rabce,
Dzielilam pokoj z trzema paniami , bylo fajnie .
Pewnego razu na wycieczce ,,,, splyw Dunajcem , pojechalismy autokarem.
Przy zakupie biletow na prom patrze,,,,, a ja mam 5 zl

,,, a wiem ze wkladalam do portfelika pieniadze ,ktore wymienilam w kantorze z euro na zl ,,, szok ale zaraz za mnie zalozyli i pocieszali ze na pewno zostaly w pokoju
Po przyjezdzie zaczelysmy szukac , bardzo dokladnie ; moje wspollokatorki byly mocno zaklopotane
,,, pomimo ze nie dawalam ku temu zadnych podejrzen
No nic, przebolalam , a zeby nie byly podejrzane , to powiedzialam ze w kieszeni znalazlam
Pobralam z bankomatu nowe i staralam sie zapomniec , bo dopiero polowa turnusu
Wszystko bylo super wspomnienia "mega wesole" przy pozegnaniu ,,, a jakze placz

To byl maj 2009r,Wrocilam do domu tzn do Belgii i tylko zylam wspomnieniami
W sierpniu wizyta mojego kreconego 6- letniego wnuka z Polski
W pierwszy dzien ,,,,babciu a skad ty masz tak duzo polskich pieniedzy
A ja

O Boze,,, jakie ,, gdzie

;;; no w portfelu tak gleboko byly
Ze sto razy byl wypatroszony,,, ten portfelik

o
Ale nawet do glowy mnie mysl nie przyszla , by kogos posadzic
- _jako ze jestem troche zakrecona

to bylam pewna ze zgubilam
