Strona 3 z 4

Re: Bardzo stare wspomnienia z sanatorium...

: 16 kwie 2015 10:12
autor: forumowicz
.... gdzie dalszy ciąg opowieści w odcinkach? :)

Re: Bardzo stare wspomnienia z sanatorium...

: 22 kwie 2015 09:36
autor: forumowicz
'Kaskada"? Pełna miejscowych, podejrzanych typków.

Re: Bardzo stare wspomnienia z sanatorium...

: 22 kwie 2015 18:57
autor: senta28
Moje stare wspomnienia to te z pierwszego pobytu w Gołdapii było super, ja chyba wtedy pierwszy raz zrozumiałam jak działa sanatorium a więc każdy znajdzie coś dla siebie można przeleżeć w pokoju cały turnus i czekać na posiłki i na zabiegi a można tak jak ja i inni schodzić na posiłki, latać na zabiegi, na tańce(bo bez parkietoteriapii to byłby mi zmarnowany turnus), grunt dobre towarzystwo. Gołdap przeraża jak inne uzdrowiska bo dziura, a mnie urzekają małe miejscowości szukam ciszy ale jednocześnie dobrego towarzystwa, co przeżyłam zostanie się w moim sercu na długo ,ach i ta piosenka jak usłyszałam właśnie tam "ona tu jest i tańczy dla mnie"(chyba chodziło o mnie , tak czy siak bawiłam się rewelacyjnie i dalej...codzienność)
Czyli można tak podsumować sanatorium ................................... codzienność...........................................
Super że jesteście :kwiat:

Re: Bardzo stare wspomnienia z sanatorium...

: 04 maja 2015 13:06
autor: forumowicz

Re: Bardzo stare wspomnienia z sanatorium...

: 04 maja 2015 13:49
autor: forumowicz
W Busku Zdroju nie było nowego parku. W jego miejscu znajdował się tzw. małpi gaj, pierwotnie miejsce ćwiczeń dla komandosów. Był też odkryty basen pływacki, obok owego małpiego gaju.

Re: Bardzo stare wspomnienia z sanatorium...

: 04 maja 2015 15:58
autor: Felice
Pink pisze:'Kaskada"? Pełna miejscowych, podejrzanych typków.
Zawsze bywałam w towarzystwie fajnych ludzi jak tam chodziłam ;) Nie musiałam zadawać się z nikim innym ;)
Mamy widocznie różne skojarzenia.Ja tak właśnie kojarzę Piekiełko....do dziś zresztą tak jest.

Re: Bardzo stare wspomnienia z sanatorium...

: 04 maja 2015 17:44
autor: forumowicz
Felice
"Fajni ludzie" to rzecz względna.
Są gusta i guściki.

No dobra, ty jesteś fajna i ja jestem fajna, wiec przyciągamy do siebie fajnych - i szafa gra :lol:

Re: Bardzo stare wspomnienia z sanatorium...

: 09 maja 2015 10:41
autor: forumowicz
Ciechocinek sanatorium Sanvit lat temu....oho ho i jeszcze troszkę . :lol:Jestem z moją przyjaciółką pokój ładny wygodny 2-osobowy.
Po przyjeżdzie pijemy po lampce winka rozpakowujemy się ,dzielimy miejsca w szafie łazience ;)
Powstaje dylemat ,gdzie schować pieniędze,kolezanka wpada na genialny pomysł i chowa swoje w puste opakowanie tekturowe po paście do zębów i kładzie na półeczce pod lustrem w łazience.Ja gdzieś tam.
Po 2 lub trzech dniach świetnego pobytu przychodzi czas na panią pokojową :lol:
Podczas naszej nieobecności (zabiegi) Pani sprząta i ...wyrzuca pudełeczko po paście. :o :lol:
Przychodzimy jest już po zabiegach( u koleżanki) ja mam jeszcze 2 , czas na przygotowania do wyjścia ,a więc prysznice i ogromna konsternacja przyjaciółki ,nie ma pudełeczka ,wszystka kasa wybyła .Koleżanka wpada na genialny pomysł bardzo zmartwiona ja też ,będzie szukała worka ze smieciami w kontenerze na śmieci.Wychylamy się z 2 pietra patrzymy a jakże stoją na placu z tyłu budynku.Proszę Ją by tego nie robiła ,poradzimy sobie ,ofiaruję pożyczkę nic z tego Ona będzie szukać a nóż widelec :oMówię ,że to będzie obciach jak ktoś z okien nas zobaczy wyobrażacie sobie taki widok dwie kobietki szperające w kontenerach na śmieci ? po przyjeżdzie? :oops: :oops: :lol: :lol: Prosi bym z Nią poszła a mnie nawet wtedy nie było do śmiechu tylko do ...płaczu.Wykpiwam się tymi 2 zabiegami ,że jak wrócę to pójdę z NIą .
Nie wracam natychmiast z zabiegów myśląc ,że Jej przejdzie i nie będzie szperać ,przychodzę i widzę koleżanka rozpromieniona ....ma pudełeczko są pieniądze ,nie wytrzymała pobiegła wspięła się na kontener przerzucała górną warstwę worków i :o :lol: :lol: znalazła ,znalazła czarny cienki worek z pudełeczkiem po paście z pieniędzmi ............ulga i zażenowanie nie pomogłam nie miałam na tyle odwagi :lol: :lol: Dalej już było cudownie ;) :lol: :lol:
Miłego weekendu wszystkim życzę ,nie wkładajcie pieniędzy jednak do pustych opakowań . :lol: :lol:

Re: Bardzo stare wspomnienia z sanatorium...

: 09 maja 2015 16:33
autor: MaKa1
Kruszynko to faktycznie przygoda...teraz to chyba do śmiechu :lol: ,ale wtedy :?: Moja kolezanka ostatnio jak rozpakowywałyśmy się też myślała,że zgubiła pewną kwotę,otóż miała kasę rozłożoną w dwóch miejscach.Tą ,której brakowało stwierdziła ,że wypadła jej z kieszeni w autobusie lub ktoś jej poprostu ukradł.Trochę niezręcznie czuje się wtedy druga osoba :oops: Co się okazało:forsa wypadła w samochodzie ,którym mąż ją podwoził do autobusu,.....a pozostała gotówka wystarczyła na czas pobytu.Śmiałam się z niej ,że gdyby miała więcej to to by poszło ,a tak to zostało. :lol: :lol: :lol:

Re: Bardzo stare wspomnienia z sanatorium...

: 09 maja 2015 17:09
autor: teresa63
Podobna i ja przygode mialam, jak pierwszy raz bylam ze skierowaniem w Rabce,
Dzielilam pokoj z trzema paniami , bylo fajnie .
Pewnego razu na wycieczce ,,,, splyw Dunajcem , pojechalismy autokarem.
Przy zakupie biletow na prom patrze,,,,, a ja mam 5 zl :( ,,, a wiem ze wkladalam do portfelika pieniadze ,ktore wymienilam w kantorze z euro na zl ,,, szok ale zaraz za mnie zalozyli i pocieszali ze na pewno zostaly w pokoju
Po przyjezdzie zaczelysmy szukac , bardzo dokladnie ; moje wspollokatorki byly mocno zaklopotane
,,, pomimo ze nie dawalam ku temu zadnych podejrzen :roll:
No nic, przebolalam , a zeby nie byly podejrzane , to powiedzialam ze w kieszeni znalazlam
Pobralam z bankomatu nowe i staralam sie zapomniec , bo dopiero polowa turnusu :oops:
Wszystko bylo super wspomnienia "mega wesole" przy pozegnaniu ,,, a jakze placz ;) To byl maj 2009r,Wrocilam do domu tzn do Belgii i tylko zylam wspomnieniami :D
W sierpniu wizyta mojego kreconego 6- letniego wnuka z Polski
W pierwszy dzien ,,,,babciu a skad ty masz tak duzo polskich pieniedzy :?:
A ja :?: :?: :?: O Boze,,, jakie ,, gdzie :?: ;;; no w portfelu tak gleboko byly :!:
Ze sto razy byl wypatroszony,,, ten portfelik :oo
Ale nawet do glowy mnie mysl nie przyszla , by kogos posadzic
- _jako ze jestem troche zakrecona :? to bylam pewna ze zgubilam ;) :lol: