Oferta KO organizowana przez wolontariuszkę, panią Anię - to nieodpłatny spacer z przewodnikiem po Dusznikach Zdroju, wieczorek zapoznawczy wspólny z kuracjuszami sanatorium w Weronie - nie wiadomo czemu płatny 7 złotych skoro indywidualne wejście do tegoż lokalu kosztuje złotych pięć

, wyjście na pstrąga - chyba 15 złotych, ognisko - złotych siedem, no i ten radośnie nieokiełznany wieczorek pożegnalny już za piątkę.
Ponadto bogata i zróżnicowana oferta biur podróży : Wiedeń, Praga, Drezno, Skalne Miasto, Nachod, Jaskinie Macochy, Wambierzyce, Szczeliniec, Ziemia Kłodzka - jest w czym wybierać w zależności od zainteresowań i zasobności portfela.
W samych Dusznikach atrakcji niewiele - Muzeum Papiernictwa, pokazy kolorowej fontanny (światło i dźwięk) i niedzielne koncerty w kościele polskokatolickim RP charyzmatycznego proboszcza ks. dziek. mgr Bogdana Skowrońskiego. Miałem okazję trafić na jego koncert w Polanicy - tutaj znajdziecie fragment jego koncertu zamieszczony na YT -
https://www.youtube.com/watch?v=acdC6I5QbV4
Ciekawostką jest kwiatowy kalendarz, gdzie codziennie przesadzane są kwiaty, które tworzą aktualną datę.
Część uzdrowiskowa handlowo zdominowana jest przez sieć ABC, dwa sklepy zlokalizowane w pobliżu wejścia do parku zdrojowego, alternatywą jest Market-Zdrój na ulicy Wojska Polskiego, idąc w stronę pijalni. Wyjście do Biedronki to spacer około 2 km w jedną stronę, a do Dino trochę mniej - niespełna trzy kilometry w obie strony. Bankomat WBK jest w Janie Kazimierzu, PKO tylko w mieście - też ponad kilometrowy spacer w jedną stronę.
Tańce tylko we wspomnianej Weronie i Parkowej, powoli zaczynał uaktywniać się Fryderyk. Bilety wstępu wszędzie po 5 złotych - piwo różnie, w zależności od gatunku 6-9 złotych. Butelka wina nie najwyższego lotu w Weronie 40 złotych, zaś w Parkowej szampan kosztujący w Żabce 8 złotych to wydatek dwóch dych.
Trasy spacerowe to dla bardziej zaawansowanych i sprawnych ruchowo wycieczka do schroniska Pod Muflonem przepiękna panorama Dusznik, po Szczeliniec. Podczas jednego z moich pobytów w oddali widać było najwyższy szczyt Karkonoszy - Śnieżkę. Mniej "wspinaczkowa"

jest wycieczka na Jamrozową Polanę zwaną centrum polskiego biathlonu.Tam też hotel i mini browar czynny od godziny 12.00 - amatorom złocistego trunku polecam popołudniową wycieczkę aby uniknąć mojego rozczarowania

. Kolejna wizyta w sumie rozczarowała, kosztując wszystkie dostępne gatunki (trzy z czterech) Ciemny Muflon, Kaliber 5,6 czy Pszeniczny Skarb Jamroza - żaden z nich mnie nie przekonał. Inne wyjścia to spacer nad Czarny Staw, po drodze mini siłownia, nad wodą pizzeria i wypożyczalnia rowerów wodnych. W bezpośrednim pobliżu fontanny kolejny, Zielony Staw - krótsza i mniej atrakcyjna trasa spacerowa.
Wypada jeszcze wspomnieć o Pijalni zdrojowej - wejście 1,50 + kubek 0,30 uprawnia do pobrania 0,5 litra wody Jan Kazimierz lub Pieniawa Chopina. Można skorzystać z podgrzewanych ujęć tych wód.
Melomani z pewnością zwiedzą dworek Chopina, spotkają się pod jego pomnikiem a już na pewno odwiedzą Duszniki Zdrój w sierpniu, kiedy rozpocznie się jubileuszowy 70 Międzynarodowy Festiwal Chopinowski.
I to by było na tyle....
Na ewentualne pytania odpowiem z równie "nieokiełznaną radością"

K O N I E C