Strona 3 z 19
Re: pocieszycielki mężów
: 29 lis 2011 20:24
autor: Selene
Sierotko kobieca intuicja a ponadto po jego wypowiedziach i to prawie na wszystkich tutaj forach.
A i zapewne chętnie by dołączył do naszego planowanego wypadu.

Re: pocieszycielki mężów
: 30 lis 2011 10:09
autor: monika
Witam nowe osoby na tym forum widze ze dyskusja sie nrozkreca

pozdrawiam
Re: pocieszycielki mężów
: 30 lis 2011 12:49
autor: ewa831
Witajcie. Ja jadę do krynicy ale z wycieczką na 2 dni 5i 6 styczeń.
Re: pocieszycielki mężów
: 02 gru 2011 17:33
autor: pantera
Witam . Pisz o sanatoriach gdzie byłeś z miłą chęcią poczytamy gdzie dobrze jest pojechać. Pozdrawiam
Re: pocieszycielki mężów
: 06 gru 2011 20:48
autor: ewa831
popieram dziewczyny. Pozdrawiam
Re: pocieszycielki mężów
: 06 gru 2011 20:53
autor: olga57
Basiu aleś zaszalała z tą grzesznicą

. Osobiście uważam że jak się ma nogi które jeszcze noszą to dopiero jest grzech nie tańczyć.Byłam już parę razy w sanatorium i zawsze chodzę na tańce nawet mąż mi w tym nie przeszkodzi.Uważam taniec za bardzo dobrą terapię i polecam wszystkim.

Pozdrawiam.
Re: pocieszycielki mężów
: 06 gru 2011 20:55
autor: teśka
Poznałam na turnusie fajnego facecika ale dopiero po powrocie do domów żałowaliśmy, że byliśmy za grzeczni i skończyło się tylko na niewinnych pocałunkach

Ale mimo to, wspomnienia są cudowne nawet bez sexu jak to niektórzy (zgorszeni) opisują. Pozdrawiam

Re: pocieszycielki mężów
: 06 gru 2011 21:29
autor: mala
olga57 pisze:Basiu aleś zaszalała z tą grzesznicą

. Osobiście uważam że jak się ma nogi które jeszcze noszą to dopiero jest grzech nie tańczyć.Byłam już parę razy w sanatorium i zawsze chodzę na tańce nawet mąż mi w tym nie przeszkodzi.Uważam taniec za bardzo dobrą terapię i polecam wszystkim.

Pozdrawiam.
Witaj Basiu zgadzam się z tobą tańce toooo dopiero terapia,i niech zazdroszczą ci którzy jadą i nie korzystają z dodatkowych zabiegów

POZDRAWIAM

Re: pocieszycielki mężów
: 06 gru 2011 21:32
autor: mala
mala pisze:olga57 pisze:Basiu aleś zaszalała z tą grzesznicą

. Osobiście uważam że jak się ma nogi które jeszcze noszą to dopiero jest grzech nie tańczyć.Byłam już parę razy w sanatorium i zawsze chodzę na tańce nawet mąż mi w tym nie przeszkodzi.Uważam taniec za bardzo dobrą terapię i polecam wszystkim.

Pozdrawiam.
Witaj Basiu zgadzam się z tobą tańce toooo dopiero terapia,i niech zazdroszczą ci którzy jadą i nie korzystają z dodatkowych zabiegów

POZDRAWIAM

UPSS to miało być do Olgi
Re: pocieszycielki mężów
: 08 gru 2011 23:09
autor: olga57
Basia Olsztyn pisze:Olga, zauważ że użyłam słowa grzesznica w cudzysłowiu, a więc napisałam trochę z przekorą. Tańce zalecała tez pani dr w Równicy w Ustroniu na pierwszej wizycie, mówiąc że jest to najtańsza i najmilsza forma terapii, zachęcała nawet do flirtu

I tak to Basiu odczytałam .Wszystko ok.Też czekam za terminem do sanatorium i muszę szybko nogę wyleczyć co bym mogła sobie pohulać na parkiecie

.Cały czas się zastanawiam gdzie bym chciała pojechać.
Pozdrawiam.