Strona 3 z 14

Re: powroty z sanatorium

: 15 lis 2016 14:59
autor: AgaC
Pewnie.Ogólnie społeczeństwo ma spory problem alkoholowy. No ale to akurat widać nie tylko w sanatoriach.
Tyle,ze w sanatoriach akurat można spotkać sporo osób o niskim statusie społecznym. Dla części z nich alko jest jedyną znaną formą rozrywki.

Re: powroty z sanatorium

: 15 lis 2016 14:59
autor: forumowicz
Zabiorą nam sanatoria- bo to koszta
Zabiorą nam ogródki działkowe- bo atrakcyjne tereny

I co nam pozostanie... :evil:[/quote]

pewnie tak jak Jacky6 w którymś poście napisał
KAPLICA

Re: powroty z sanatorium

: 15 lis 2016 15:10
autor: forumowicz
AgaC pisze:Wiesz co mnie wkurza? Dziwaczne nakazy. Powroty o 22, wypraszanie z pokoju gdy wieczorem mam ochotę zaprosić do siebie gościa. Nie organizuję libacji alkoholowych ani sex party. Jednak niektórym paniom pielęgniarkom przeszkadza nawet zwykła rozmowa :roll: I właśnie tego typu dyscyplina mnie wpienia, bo nie jestem Ulą z IIb,żebym nie mogła o sobie decydować.
powroty o 22... to wynika chyba z regulaminów.To jednak zakład opieki zdrowotnej jest czy jak to się tam nazywa , jakieś nomy muszą być wprowadzone. A ten zapis akurat to chyba od bardzo dawna jest. Ale wiele sanatoriów nie bardzo przywiązuje wagę do niego... zwłaszcza tych z NFZ-tu bo z ZUS-u trochę inaczej. Zresztą z ZUS- w założeniach bardziej chorzy ludzie jadą, jednak przez orzecznika musisz przejść. No i stad ta dyscyplina szpitalna. No i ta darmocha. Jedziesz za darmo to niektórych boli.Więc starają się żeby za łatwo nie było.

wypraszanie z pokoju gdy wieczorem mam ochotę zaprosić do siebie gościa

mi tam gościa nikt nie wypraszał. Gdzie Ci wyprosili? bo chyba w podobnym regionie jeździmy.

Re: powroty z sanatorium

: 15 lis 2016 15:16
autor: AgaC
Wiesz- chora ręka czy kręgosłup ma się dla mnie nijak do szpitalnej dyscypliny :)A czy za darmo to ja nie wiem gdy patrze na wysokość składek Zus, które odprowadzam :)
Poza tym dla mnie norma jest cichy i kulturalny powrót. Nie chcę,żeby ktoś wyznaczał mi godziny.
W Inowrocławiu nabzdyczona pani pielęgniarka wyprosiła mojego gościa.

Re: powroty z sanatorium

: 15 lis 2016 15:20
autor: AgaC
W Uniejowie podobnie. Tam z wieczornym obchodem w ogóle była porażka, ponieważ drzwi pielęgniarka otwierała kartą nie czekając na słowo "proszę".
Kiedyś weszła gdy stalam nago, bo akurat wyszłam spod prysznica.
Za taką dyscyplinę to ja dziękuję :twisted:

Re: powroty z sanatorium

: 15 lis 2016 15:25
autor: forumowicz
AgaC pisze:Wiesz- chora ręka czy kręgosłup ma się dla mnie nijak do szpitalnej dyscypliny :)A czy za darmo to ja nie wiem gdy patrze na wysokość składek Zus, które odprowadzam :)
Poza tym dla mnie norma jest cichy i kulturalny powrót. Nie chcę,żeby ktoś wyznaczał mi godziny.
W Inowrocławiu nabzdyczona pani pielęgniarka wyprosiła mojego gościa.
to pewnie ta ruda :lol: . Pozostałe były w porządku. Mi akurat w drogę nie weszła ale opinie były rożne.

Re: powroty z sanatorium

: 15 lis 2016 15:28
autor: AgaC
:)
Ogólnie I piętro chyba było najmniej przyjazne ;) IV najfajniejsze ;)

Re: powroty z sanatorium

: 15 lis 2016 15:30
autor: forumowicz
AgaC pisze:
Kiedyś weszła gdy stalam nago, bo akurat wyszłam spod prysznica.
Za taką dyscyplinę to ja dziękuję :twisted:
no, ja tam jakoś wstydliwa specjalnie nie jestem ale rzeczywiście stresujące to trochę. Niby w swoim pokoju jesteś sama i czujesz sie swobodnie a w każdej chwili może się okazać że nie jesteś sama. Nerwicy można się nabawić. To ja nie pojadę o Uniejowa, nie podobają mi się takie zwyczaje.

Re: powroty z sanatorium

: 15 lis 2016 15:32
autor: AgaC
Ja tez nie jestem, ale wolę sama decydować o tym, kto mnie ogląda nago ;)

Re: powroty z sanatorium

: 15 lis 2016 15:33
autor: forumowicz
AgaC pisze::)
Ogólnie I piętro chyba było najmniej przyjazne ;) IV najfajniejsze ;)
no ja właśnie byłam na pierwszym. Ale mi pielęgniarki jakoś ne przeszkadzały, Nawet na obchód do mnie nie zawsze przyszły, zwłaszcza jak powiedziałam, że idę spać ;) I miałam spokój.