Co prawda mój turnus się jeszcze nie skończył, ale już zdążyłam się trochę rozpatrzyć. Najwięcej pytań jest o pokoje, bo wiadomo trafić można różnie. W Równicy są pokoje jedno i dwuosobowe. Jedynek są dwa rodzaje, takie prawdziwe i te w studio. Na szczęście te w studio mają swoją łazienkę. Część pokoi jest z fajnymi nowymi mebelkami ale są też takie jak na zdjęciu powyżej. Na wyposażeniu pokoju mamy szklankę, talerzyk, sztućce, czajnik elektryczny, w niektórych łazienkach jest suszarka do włosów i oczywiście ręcznik wymieniany na życzenie, żelazko do wypożyczenia u pielęgniarek. Pokoje sprzątane są 3 razy w tygodniu. Ogólnie obiekt bardzo duży, ale na korytarzach jest cicho co dla mnie było zaskoczeniem przy takiej liczbie kuracjuszy. Niestety przez ściany jest wszystko słychać, tym bardziej teraz kiedy okna są otwarte. Przy takim kolosie, wiadomo nachodzic się trzeba, korytarze długie i jeśli ktoś mieszka na jego końcu to do windy jest daleko.
Stołówka jest naprawdę olbrzymia, wszyscy jedzą w jednej turze. Posiłki są o gdz 7.30, 13.00 i 17.00. Dietę ustala się na stołówce, tam też dostaje się numer stolika. Jedzonko nie najgorsze. Pyszne zupy, drugie dania też niezłe. Śniadania i kolacje też mogą być, choć w tym turnusie uparli się na paprykę

Dla mnie zdecydowanie tego wszystkiego za dużo, ale wiadomo że dla niektórych osób porcje są zbyt małe. Owoce czy ciasto są sporadycznie.
Baza zabiegowa jest bardzo fajna, mamy spory wachlarz zabiegów do wyboru. Podobno niechętnie lekarze zmieniają to co już przepisali, ale ja nie byłabym sobą gdybym czegoś nie zmieniła

i nie miałam z tym problemów. Super fajny jest basen solankowy bo po remoncie. Na koniec ćwiczeń dodatkowo jest 5 min na jacuzzi. Nie obowiązują czepki.
Dla niektórych osób utrudnieniem może być dojście na zabiegi, łącznikiem lub górą. Trzeba uważnie patrzeć bo można się zgubić, chociaż wszystko jest dobrze opisane. Zabiegi odbywają się w dwóch budynkach połączonych łącznikami. Pierwszy budynek to poziom 2, 4 i 5 drugi to poziomy 3 i 1. Wielu osobom sprawia trudność znalezienie właściwego pokoju. I jeszcze jedna denerwująca rzecz to opaska z którą trzeba chodzić na zabiegi bo przed każdym trzeba się zalogować. Oczywiście jest to do obejścia, ale nerwów potrafi napsuc. Zabiegi rozrzucone od 8 do 16.
Okolica jest piękna, mnóstwo zieleni, tras spacerowych. Całe uzdrowisko leży na górce, więc widoki są piękne, ale oznacza to wejście pod górę z miasta. W budynku są oczywiście sklepiki, ale trzeba się liczyć z wyższymi cenami.
Osobiście wolę mniejsze obiekty, ale to kwestia gustu.