Strona 3 z 43

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

: 08 maja 2017 13:38
autor: Sloneczko
Ale Kruszynko :kwiat: Felka nie jest upierdliwym współlokatorem :roll:

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

: 08 maja 2017 14:13
autor: forumowicz
Sloneczko pisze:Ale Kruszynko :kwiat: Felka nie jest upierdliwym współlokatorem :roll:
A czy mogę ją spuścić z balkonu jak będzie jednak natrętna i będzie zaglądała do mojego apartamentu? :lol: :? :P

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

: 08 maja 2017 14:25
autor: Sloneczko
No wiesz co :o :shock: :?

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

: 08 maja 2017 14:36
autor: forumowicz
Nióooo o :o :lol: a co paniusi wychodne się należy ,na skróty z domu tym razem :? :D

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

: 08 maja 2017 14:37
autor: Sloneczko
To jest nieupierdliwy współlokator mojego mieszkania Kruszynko :kwiat: :lol:

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

: 08 maja 2017 14:40
autor: forumowicz
No ja to sprawdzę ,ale nie ręczę za swoje czyny jak by co :lol: ;) nie lubię upierdliwych mechatych :o :D czarnych i rudych :lol:

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

: 08 maja 2017 14:47
autor: Sloneczko
:lol: Felka to mechata, czarna , piękna, wąsata ale spokojna istotka :twisted:
Przyjedziesz to sprawdzisz ;)
Twój apartament będzie nietknięty ;) :twisted:

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

: 09 maja 2017 17:01
autor: Dagna
Odpowiem w temacie :D ostatnio miałam panią, która uparła się palić na balkonie, mimo że dym i tak do pokoju leciał, strasznie jej rzeczy - nazwę rzecz po imieniu- śmierdziały papierosami szafa przesiąkła w ciągu doby. Nie rozpakowała do końca swoich rzeczy i co chwila wołała z łazienki co jej podać. Gadatliwa okropnie. I nawet jak zmęczona położyłam się po zabiegach wymagała udziału w rozmowie, na zasadzie "odpoczywaj sobie spij a ile...? a co...?a kiedy..? ale nie nie ja już nic nie pytam odpoczywaj sobie śpij" i za chwilę od nowa. Gadała też sama do siebie - znaczy głośno myślała. Wytrzymałam 2 dni dopłaciłam i wykupiłam jedynkę. Pierwszy raz tak mi się trafiło i mam nadzieje ostatni bo pozostałe dwa razy były fajne babeczki mimo dużej różnicy wieku - jakbyś powiedziała babcie - ale przesympatyczne. Wiek nie ma znaczenia tylko charakter :D

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

: 09 maja 2017 17:31
autor: Maryann
Dagna pisze:Odpowiem w temacie :D ostatnio miałam panią, która uparła się palić na balkonie, mimo że dym i tak do pokoju leciał, strasznie jej rzeczy - nazwę rzecz po imieniu- śmierdziały papierosami szafa przesiąkła w ciągu doby. Nie rozpakowała do końca swoich rzeczy i co chwila wołała z łazienki co jej podać. Gadatliwa okropnie. I nawet jak zmęczona położyłam się po zabiegach wymagała udziału w rozmowie, na zasadzie "odpoczywaj sobie spij a ile...? a co...?a kiedy..? ale nie nie ja już nic nie pytam odpoczywaj sobie śpij" i za chwilę od nowa. Gadała też sama do siebie - znaczy głośno myślała. Wytrzymałam 2 dni dopłaciłam i wykupiłam jedynkę. Pierwszy raz tak mi się trafiło i mam nadzieje ostatni bo pozostałe dwa razy były fajne babeczki mimo dużej różnicy wieku - jakbyś powiedziała babcie - ale przesympatyczne. Wiek nie ma znaczenia tylko charakter :D
Może nie robiła tego ze złośliwośći tylko po prostu nie miałą świadomości że komuś to może przeszkadzać... palenie... bo nie czuła sama tego smrodu??? A gadanie.... może chciała być miła???? A Ty Dagna nie doceniłaś jej starań :lol: :lol: :lol:

Re: upierdliwy współlokator w pokoju

: 09 maja 2017 20:30
autor: Dagna
Hihi może faktycznie nie doceniłam skarbu który miałam. Zwłaszcza to umilanie drzemki rozmową :lol: No trudno za karę zapłaciłam za jedynkę ;)