darek pisze: 29 wrz 2017 20:16
..Widze ze byłas chyba w tym sany obiekcie co ja
Nie sądzę , aby to był ten sam osrodek , ale kto wie
Nasza "troskliwa" pielęgniareczka , juz od 21,50 sprawdzała obecność w pokojach

przy czym o 21,50 kończyły sie tańce w kawiarence
Gdy w pokoju było nieco głośniej , zwykły śmiech , wpadała z buzią , co to balangi ? przyjechałyście sie leczyć czy balować ? do spania !! itp.zaglądajac do łazienki i na balkon .
Najbardziej zniesmaczona była starsza , przemiła pani , która mieszkała obok nas z mężem ... pielęgniarka codziennie (gdy miała dyżur) ok 22,30 pukała do Ich pokoju ..... wszyscy sie zastanawialismy po co
A że mnie pomysłów nie brakuje , a mojej współspaczce talentu aktorskiego

więc ....
W pokoju 4 szklanki z różnie upitym sokiem , na stoliku ślady imprezki .... i oczywiście śmiech ( tego dnia z koleżanka nawet nie patrzyłysmy na drinki

)... nagle głośne pukanie , otwierać natychmiast

.. i zaczęło się
otworzyłam po chwili , koleżanka w łazience udawała , że jest mocno pijana ... popatrzyła na stolik imprezkowy , przybierała kolory kameleona

koleżanka na chwiejnych nogach wyszła wreszcie . Gdy zobaczyła , ze nie ma nikogo wiecej w łazience , zaczęła zaglądac pod łóżka , do szaf , rzuciłam spojrzenie na lodówkę z nadzieją , ze i tam zajrzy , ale nie
Pobiegła po alkomat , a ja w tym czasie zadzwoniłam do ochrony . Pan pojawił się natychmiast . Wynik był oczywisty . Koleżanka dmuchała dwukrotnie
Pani była w szoku
Całość zarejestrowała nasza kamerka , no może bez tych chwiejnych scen koleżanki , wiedziała gdzie się zataczać . Nagranie trafiło rano do dyrektora
