Strona 3 z 3

Re: zapraszanie gości z zewnątrz....

: 12 wrz 2017 13:10
autor: GIENIA
Pamiętam tę scenkę z filmu :lol: :lol:

Re: zapraszanie gości z zewnątrz....

: 12 wrz 2017 13:13
autor: GIENIA
Joni123 pisze: 12 wrz 2017 11:46 Pielęgniarki chyba mają za dużo czasu wolnego albo im się nudzi :lol:
Czasami kuracjusze aż sie proszą aby Ich uciszać , ;) ale czasami to nadgorliwa pielęgniarka , chce pokazać ... kto tu rządzi .. nie zawsze jej się udaje ;)

Re: zapraszanie gości z zewnątrz....

: 29 wrz 2017 17:47
autor: zawiela
Sloneczko pisze: 11 wrz 2017 10:57 Łooo matko :kwiat: ze mnie też ciemna masa ;) :lol:
Po lecie...opalone,to i ciemne masy :lol: :lol: :lol:

Re: zapraszanie gości z zewnątrz....

: 29 wrz 2017 20:16
autor: darek
GIENIA pisze: 12 wrz 2017 07:25 Czasami , te bardziej sumienne ;) pielegniarki , to i balkony , i pod łóżkami sprawdzają :lol: :lol:
..Widze ze byłas chyba w tym sany obiekcie co ja
Otóż była taka mgr pielęgniarstwa ,która chyba za punkt HONORU postanowiła złapać mnie
od kilku wyjazdów mam jedynkę ..zaglądneła Nawet do SZAFY a Ja zadzwoniłem na Policję ,że Mnie "piguła okrada "oj szukała szukała po interwencji miałem spokój
Nieraz zastanawiam się nad przerostem formy nad treścią

Re: zapraszanie gości z zewnątrz....

: 30 wrz 2017 12:03
autor: GIENIA
darek pisze: 29 wrz 2017 20:16

..Widze ze byłas chyba w tym sany obiekcie co ja
Nie sądzę , aby to był ten sam osrodek , ale kto wie :?:
Nasza "troskliwa" pielęgniareczka , juz od 21,50 sprawdzała obecność w pokojach :lol: :lol: przy czym o 21,50 kończyły sie tańce w kawiarence :)
Gdy w pokoju było nieco głośniej , zwykły śmiech , wpadała z buzią , co to balangi ? przyjechałyście sie leczyć czy balować ? do spania !! itp.zaglądajac do łazienki i na balkon .
Najbardziej zniesmaczona była starsza , przemiła pani , która mieszkała obok nas z mężem ... pielęgniarka codziennie (gdy miała dyżur) ok 22,30 pukała do Ich pokoju ..... wszyscy sie zastanawialismy po co :?: :roll:
A że mnie pomysłów nie brakuje , a mojej współspaczce talentu aktorskiego ;) więc .... :P
W pokoju 4 szklanki z różnie upitym sokiem , na stoliku ślady imprezki .... i oczywiście śmiech ( tego dnia z koleżanka nawet nie patrzyłysmy na drinki :lol: )... nagle głośne pukanie , otwierać natychmiast :!: .. i zaczęło się :lol:
otworzyłam po chwili , koleżanka w łazience udawała , że jest mocno pijana ... popatrzyła na stolik imprezkowy , przybierała kolory kameleona ;) koleżanka na chwiejnych nogach wyszła wreszcie . Gdy zobaczyła , ze nie ma nikogo wiecej w łazience , zaczęła zaglądac pod łóżka , do szaf , rzuciłam spojrzenie na lodówkę z nadzieją , ze i tam zajrzy , ale nie :lol:
Pobiegła po alkomat , a ja w tym czasie zadzwoniłam do ochrony . Pan pojawił się natychmiast . Wynik był oczywisty . Koleżanka dmuchała dwukrotnie :lol: :lol:
Pani była w szoku :lol: :lol:
Całość zarejestrowała nasza kamerka , no może bez tych chwiejnych scen koleżanki , wiedziała gdzie się zataczać . Nagranie trafiło rano do dyrektora :D

Re: zapraszanie gości z zewnątrz....

: 04 paź 2017 13:59
autor: Suzen
Gieniu ...Pomysłowe z Was Dziewczyny. :lol: :x
A i p.pielęgniarce się dostało. :shock:
Szkoda,że nie zajrzała do lodówki ,a nuż ktoś wyskoczyłby z niej. :o ;)

Re: zapraszanie gości z zewnątrz....

: 04 paź 2017 14:12
autor: GIENIA
Od tamtego dnia , pani , tak jak inne pielęgniarki .. po 23 przechadzała sie korytarzami , jeśli rzeczywiście było zbyt głośno , zapukała i prosiła , aby być nieco ciszej :D