Witam wszystkich

Minęło troszkę czasu od mojego turnusu w Gracji ale mimo wszystko warto jest opisać, jak to wszystko wygląda z mojej perspektywy:)Na wstępie pozdrawiam serdecznie ekipę z piętra 41...

turnus 09.05-01.06.2009 r.

Może najpierw pozytywnie opiszę Grację:)hmmm i tu pojawia się problem bo chyba jedyną pozytywną rzeczą są DANCINGI

oczywiście w lokalnych sanatoriach

Dla lubiących zabawę polecam Wojskowy ośrodek (obok Gracji) darmowy wstęp a jak przyjdziecie na 19 to stolik napewno znajdzie się:)oczywiscie do 22: 00:) Byłam chyba jedną z najmłodszych kuracjuszek po 20 stce, ale bardzo sympatycznie wspominam ten wypad z Zusu:) Więc prawdę mówiąc dancingi to fajna sprawa gdyby nie one to trzeba byłoby sobie bardziej urozmaicić pobyt:) pomijając hehe ledwo trzymajacych sie na nogach panów po 70 tce:)bardzo istotną sprawą jest fajne towarzystwo w pokoju i mi sie takie trafiło. I na tym chyba koniec przyjemności:) Jedzenie to istna masakra podpisuje sie pod wszystkimi opiniami bo naprawdę trzeba dożywiać się samemu:) codziennie na śniadanie przez 24 dni był twarożek.... nie będę chyba więcej tego komentować:) biorąc pod uwagę że nie lubię białego sera:)więc powera na cały dzień miałam ogromnego:)hehe:)obiad hmmm pozostałości ze śniadania, przerobione:) zaś z obiadu pozostałości to kolacja:) typu: obiad np. kiełabasa którą zapamietam chyba do konca moich dni z czyms tam kiełbasa hmm woda? cos co nawet świnka by nie ruszyła a na kolację hmmm wyśmienity bigos z kawałkami kielbasy 3 cm na 5 cm:) fantastycznie:) aaa bym zapomniała deser oczywiście był na talerzu deserowym rozlany kisiel:) na drugi dzien do obiadu kompot z kiślu:) i jabłka lepiące się, nadgnite, i przez 24 dni:) czasami zdarzało sie że obiad był w miarę smaczny ale naprawdę to rzadkosć, do tego Panie kucharki stojące i patrzące się jak jemy:)ćwiczenia gimnastyczne zupełnie nie dla mnie pic na wodę mam schorzenie kręgosłupa i nic to nie dawało:) solanka hmm masakra jak ktoś chlapnie ci w oczy

brak dostateczny czasu by wziąśc prysznic po tej wypalającej ciało soli a tu juz kolejny zabieg. miałam 20 minut na przebranie się wykapanie itd. masaz jakąś szczotą ale dośc przyjemny szkoda że nie ręczny. było róznie ale fakt faktem ogolnie wspomninam bardzo miło polecam miec ze sobą mniej sportowych ciuchow a wiecej do strojenia sie:)no i gotowkę ze soba na telewizor, parking, jedzenie, wycieczke , itp około 1000 zł żeby sobie nie żałować. mi poszło 650 zl i pamiątek nie kupowałam:) ale muszę przyznac że bardzo wygodne łózko miałam. weźcie sobie klamerki do ubrań, jaśka, kubek, talerzyk, wieszaki, ręczniki polecam, inne wiadome rzeczy, hehe i papier toaletowy

i korki w uszy:)do tego osobiście polecam bardzo dobry balsam do ciała sami zobaczycie swoje ciałka po solance:)i duzo fajnych ciuszkow, wygodnych butów na dancingi:)hehe:) a dla osób liczących na znalezienie może przygody z nowo poznana osobą polecam sexowną bieliznę hehe mówię tu o osobach raczej po 50 tce bo naprawdę dzieją sie tu dzikie ....

ma się zonkę w polsce a w ciechocinku chodzi sie za reke z dwiema kobitkami:) hmm zastanawiające:)naprawdę czasami mozna boki zrywać:)Pozdrawiam wszytskich
