A jak pyta o mnie...hmmm... po spotkaniu ze mną z jego intencjami, RACZEJ , chodząc po deptaku krynickim, który już zdążyłem przemaszerować kilkukrotnie, zapewne w kółko nuciłby utwór Bajmu, bodajże " Różowa kula"...Nic do radości mnie już nie zmusi, z mądrości swej sam się teraz
Śmiej, śmiej, śmiej...
Jest ryzyko, jest impreza...
Pozdrawiam ze śnieżnej Krynicy
